21 sierpnia 2015

1. Seria o Wiktorii Biankowskiej, czyli jak ujrzałam nadzieję dla polskiego YA.

Cześć wam. W dzisiejszej notce, chcę wam polecić pewną serię książek, którą ja osobiście uwielbiam, i która pomogła mi ujrzeć nadzieję dla polskich książek dla młodzieży (nie wiem czy młodzież to dobry odpowiednik angielskiej nazwy gatunku) czyli YA (Young Adults). Jest nią seria o Wiktorii Biankowskiej. Ktoś wie o jakich książkach mówię? Ta nazwa serii może być trochę myląca. Ja osobiście nigdy bym nie pomyślała, że może się ona tak nazywać, ale no co poradzić. Jest to trylogia, w której skład wchodzą: „Ja, diablica”, „Ja, anielica” i „Ja, Potępiona”. W każdej z części mamy pokazaną inną część życia wiecznego.

W tej trylogii śledzimy losy Wiktorii Biankowskiej (stąd nazwa serii), która zostaje zamordowana. Dla osób wierzących jest to początek życia wiecznego, dla ateistów koniec życia. Autorka połączyła wersję osób wierzących z swoją wyobraźnią i to jest coś, czego nie widziałam w żadnej innej książce. Każdy z nas, po śmierci może wybrać gdzie chce iść: albo piekło albo niebo. Jakbym mogła wybierać to chcę do piekła (i tak pewnie się tam znajdę). Wiktoria podejmuje taką samą decyzję jaką ja i trafia do piekielnego Los Diablos (i to nie jest spoiler, bo w samym opisie o tym jest) i dostaje pracę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o duszę zmarłych. Oczywiście jak w prawie każdej YA książce (niestety), pojawia się tutaj trójkąt miłosny. Wiktoria musi wybrać między przystojnym (i cudownym) diabłem Belethem a śmiertelnym, zwyczajnym Piotrem. Katarzyna Berenika Miszczuk dodała do książki parę wszystkim znanym postaci takich jak Kleopatra, Napoleon, Azazel (jak ktoś wie coś o mitologii) i innych, o których nie chcę pisać, by nie psuć wam niespodzianki. Trylogia jest dobrze napisana, zawiera dużo humoru, a świat stworzony w tej serii jest przepiękny i nie chodzi mi o sam wygląd piekła i innych części tego wiecznego życia (chociaż jak przeczytacie, to sami zobaczycie, że piekło jest cudowne), a raczej o całokształt czyli postaci, światy, wplątanie religii/mitologii.

Pewnie się teraz zastanawiacie dlaczego akurat ta książka dała mi tą nadzieję dla polskich książek dla młodzieży. Powiedzcie mi, ile znacie polskich książek YA? Ja prawie żadnej. Książki Katarzyny Bereniki Miszczuk są tak naprawdę jedynymi, o których wiem. I ona mi pokazała, że jednak jest na tym świecie jakaś książka napisana przez Polaka, która naprawdę nadaje się dla młodzieży i nie jest romansidłem, czy nie skupia się na jakiś błahych tematach. Jak widać w polskich pisarzach też jest potencjał potrzebny do stworzenia dobrej YA książki, dlatego nie rozumiem, dlaczego nie ma prawie żadnej polskiej książki z tego gatunku. Może to wina promocji, możliwe, że ktoś kiedyś wydał taką książkę tylko nic o niej nie słychać, a może wina wydawnictw, bo nie chcą dać szansy polskim twórcom. To są tylko moje przypuszczenia, bo niestety nie pracuję w wydawnictwie, ale są to dwie sytuacje, które są najbardziej prawdopodobne. Ja wiem, że Polacy mogą pisać książki na miarę największych światowych bestsellerów takich jak „Dary Anioła”, „Niezgodna” czy „Igrzyska śmierci”. Seria o Wiktorii Biankowskiej jest na takim samym poziomie, niektórzy mogą twierdzić, że momentami jest nawet lepsza niż niektóre najbardziej znane i cenione zagraniczne książki.

Tak więc podsumowując. Jeśli nie czytaliście jeszcze tej serii to sięgnijcie po nią, gdy tylko będziecie mieć okazję. Naprawdę warto! I mam nadzieję, że w przyszłości (niedalekiej przyszłości) na rynku pojawi się więcej polskich książek YA.

Czytaliście serię o Wiktorii Biankowskiej? Co myślicie na temat polskich książek YA? A może wy macie coś do polecenia. Chciałabym, aby każdy z was wypowiedział się na ten temat. Zróbmy z tego dyskusję.


10 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia do ciebie. Nie znam innych polskich autorek gatunku YA i wydaje mi się, że jest to wina wydawców, którzy wolą inwestować w sprawdzone książki zza oceanu. Czytałam tę trylogię, gdy byłam dużo młodsza, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała i byłam tym faktem zdziwiona, bo nie spodziewałam się wiele po polskiej autorce.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powinni dać szansę polakom, a nie tylko książki zagraniczne wydawać. Też byłam bardzo zaskoczona tym, że polska autorka może napisać tak dobrą książkę. Przeczytałam już 4 książki pani Miszczuk i nie mogę się doczekać, aż przeczytam resztę.

      Usuń
  2. Pamiętam, że pierwszą część poleciła mi znajoma bibliotekarka - i tylko dla tego ją przeczytałam, bo z pewnością sama nie sięgnęłabym po książkę polskiej autorki. Muszę jednak powiedzieć, że zarówno ta trylogia jak i pozostałe książki pani Miszczuk są genialne.

    http://blondie-in-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - są genialne, ale większość patrzy na nazwisko i myśli: "ooo polka, więc to na pewno nie będzie dobra książka" i powinniśmy to zmienić! Trzeba pokazać innym, że polskie książki też są dobre! Tylko jak to zrobić?

      Usuń
  3. Wydaje mi się, że wydawcy nie inwestują w takie książki, bo po prostu polska młodzież nie chce czytać książek pisanych przez Polaków. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że skoro coś jest nasze to na pewno jest gorsze od tych książek zza oceanu. Takie myślenie jest bardzo krzywdzące dla naszej literatury.
    Książek Miszczuk jeszcze nie czytałam, ale mam je w planach. Mam nadzieję, że mnie również one zachwycą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie myślenie jest bardzo krzywdzące dla całej polskiej gospodarki! Ludzie nie mogą zrozumieć, ze to co polskie też może być dobre! Polecam Ci jej książki i to bardzo, bo naprawdę są świetne!

      Usuń
  4. Przewijałam opisy tych książek kilka razy, ale powiem szczerze, że jakoś mnie do nich nie ciągnie. Być może kiedyś je przeczytam, ale na pewno jeszcze nie teraz. Przyznam też, że okładki bardzo przypadły mi do gustu :)

    Pozdrawiam, Dakota // 97books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są świetne! najlepiej widać to na żywo, gdy masz książkę w ręce (jak będziesz ją trzymać to załapiesz o co mi chodzi :) ) Mam nadzieję, że kiedyś po nie sięgniesz i, że będą Ci się podobać :)

      Usuń
  5. Właśnie dostąpiłaś wątpliwego zaszczytu nominacji do Liebster Blog Award przeze mnie, upierliwą Geek Girl ;)
    http://szept-stron.blogspot.com/2015/08/lba-1.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę serię, czytałam ją już kilkukrotnie i za każdym razem kocham się w Belecie oraz chcę czynić zUo z Azazelem! ♥

    PS Śliczne zdjęcie książek! To, które dołączyłaś do recenzji :)

    http://nieuleczalna-bibliofilka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń