2 września 2015

01. Colleen Hoover - Hopeless


Tytuł: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Tłumacz: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte / Moondrive 
Strony: 380
Data Wydania: 16 czerwca 2014
Opis: LubimyCzytać 
Moja ocena: 10/10

Mówi się, że prawda wyzwala, że najgorsza prawda jest lepsza niż najpiękniejsze kłamstwo. Co jeśli odkrycie jej, może zniszczyć wszystko, w co wierzyliśmy. Co jeśli jest ona tak okrutna, że może Cię załamać. Może lepiej żyć w nieświadomości, może lepiej było, nigdy jej nie poznawać. Niestety tak to już jest z prawdą, że zawsze wychodzi na jaw i nie zawsze wtedy kiedy chcemy.



„Bez względu na to, co się zdarzy życie idzie dalej, słowa wciąż napływają, prawda jest wyrzucana czy ci się to podoba, czy nie, a życie nigdy nie pozwoli ci zatrzymać się i złapać cholerny oddech.”
Sky to szczęśliwa nastolatka. Ma cudowną adopcyjną mamę, kochaną przyjaciółkę. W porównaniu do swoich rówieśników jest zacofana w obsłudze wszelkich technologii, dlatego, że jej mama nie pozwala jej korzystać z takich urządzeń. Przez całe życie uczyła się w domu, ale ostatni rok nauki spędzi, chodząc do szkoły na lekcje. W sklepie poznaje chłopaka, który zmienia całe jej życie. Teraz pewnie myślicie: „Zmienił jej życie plus ta okładka to pewnie jakieś romansidło dla nastolatek” i tu was zaskoczę: To nie jest romansidło! Tak jest wątek miłosny i to ważny, ale ta książka porusza o wiele poważniejsze tematy.
Prawdziwe życie czasami jest gówniane i musimy jakoś sobie z nim radzić.”
Jest to książka o miłości, ale nie takiej zwykłej nastoletniej, a o głębszym uczuciu, o przyjaźni, o wybaczeniu, o tragedii, o tym jak radzić sobie z najokrutniejszą prawdą.  Pokazuje, że nie wszystko jest takim, na jakie wygląda.
„I chociaż żyję teraz w nowym świecie pełnym smutku i kłamstw, temu beznadziejnemu chłopcu po raz kolejny udaje się sprawić, że się uśmiecham.”
Podoba mi się to, w jaki sposób Colleen Hoover przekazuje nam historię Sky. Nie śpieszy się z akcją, ale też nie jest ona powolna. Sam styl Colleen Hoover jest bardzo dobry i przyjemnie się czyta. Co ja gadam? Jej książek się nie czyta, je się pochłania, żyje się nimi, oddycha się nimi.
„Realny świat całkowicie zastąpiłam sobie książkami”
Okładka nie jest najlepsza. Kolory polskiej wersji są ładniejsze, niż oryginalne. Tylko, że ona, tak jak już wcześniej pisałam, od razu przywodzi na myśl słowo: „romansidło”. Jeszcze ten napis hopeless jest strasznie sztucznie zrobiony. Myślę, że gdyby zrobić to trochę bardziej naturalnie, to nawet z takim zdjęciem, okładka wyglądałaby ładniej.

Sama nie byłam, od początku przekonana do tej książki, ale przyjaciółka powiedziała, żebym ją przeczytała i tak zrobiłam. Nie żałuję tego. Czytałam to rok temu i pamiętam, że siedziałam do czwartej rano, bo nie mogłam się oderwać od niej. Pochłaniałam ją słowo po słowie, zdanie po zdaniu, strona po stronie. Nie chciałam przerywać nawet na takie czynności jak pójście do toalety, zjedzenie, czy napicie się. Każda sekunda spędzona z Sky i Holderem była cudowna. Płakałam, śmiałam się, uśmiechałam, byłam załamana. Czułam wszystko to, co bohaterowie. Colleen Hoover ma ogromny dar, do tworzenia historii, chwytających za serce i dziękuję jej za to, bo gdyby nie „Hopeless” inaczej postrzegałabym pewne sprawy.

„Hopeless” Colleen Hoover to książka, która złapie Twoje uczucia w garść, a następnie je zmiażdży. Po przeczytaniu jej, pogrążysz się w książkowym kacu i nie będziesz w stanie funkcjonować przez dłuższy czas. 

-------
I co sądzicie o recenzji? To moja pierwsza. Jeśli macie jakieś uwagi, rady to piszcie w komentarzach. Dzięki temu będę wiedziała, co muszę poprawić.

2 komentarze:

  1. Też pamiętam emocję związane z tą książką i jak bardzo wciągała. Nie mogę się doczekać, aż zostanie wydana w Polsce jakaś nowa książka Colleen Hoover, bo ja mam już wszystkie za sobą. Pozdrawiam ;)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pomocna recenzja dla tych, którzy nie czytali książki! Ja mam ją już za sobą i naprawdę podoba mi się pióro pani Hoover:) Zgadzam się co do okładki, ale najgorsza też nie jest. chociaż moja pierwsza myśl kiedy ją zobaczyłam, że zapewne to romansidło. Pozdrawiam :)
    http://ich-perspektywy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń