20 września 2015

Czytelnicze Nawyki Tag

Cześć wam :) Ten tydzień będzie okropny! Muszę napisać pierwszy rozdział pracy licencjackiej. Najgorsze jest to, że w ogóle nie mogę się zebrać do tego. Przynajmniej temat mam fajny i chyba wam się spodoba: Formy promocji wydawanej książki i ich wpływ na decyzje zakupowe nabywców”.  Strasznie podoba mi się ten temat i mam pomysł na niego, ale tak mi się nie chce pisać! No dobra na dzisiaj przygotowałam Tag. Nie zostałam nominowana do niego, ale bardzo chciałam go zrobić. Tak więc zapraszam.

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Przeważnie czytam na moim łóżku, na którym co chwila zmieniam pozycje, bo mi nie wygodnie, ale i tak uwielbiam na nim czytać. Jak nie ma moich rodziców w domu to czasem czytam u nich w pokoju na fotelu.

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładek czy przypadkowych świstków papieru?
Oczywiście, że zakładek. Mam ich ponad 20. I chciałabym więcej, chociaż i tak większości nie używam. Świstków używam tylko wtedy gdy jadę autobusem i nie mam zakładki przy sobie.

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału lub okrągłej liczby stron?
Przeważnie czytam do końca rozdziału. Nie lubię kończyć w połowie, nie wiem czemu. Tak po prostu mam.

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Pić tak, ale zawsze odkładam książkę na bok, by jej nie zalać. Z jedzeniem jest różnie. Mogę zjeść coś suchego np. paluszki lub żelki. Ale jeśli czytam ebooka to jem wszystko. Kiedyś nawet czytając ebooka na laptopie jadłam obiad. Tak bardzo Dary Anioła mnie wciągnęły.

5. Czy jesteś wielozadaniowa? Czy potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Wielozadaniowa na pewno nie jestem. Często słucham muzyki podczas czytania, ale przeważnie się wyłączam i muzyka jest tylko tłem do  książki. Oglądanie filmu i czytanie książki w tym samym czasie jest dla mnie za trudne. Nie umiem się skupić jak ktoś mi coś gada nad uchem.

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka na raz?
Przeważnie czytam jedną książkę, ale zdarza się, że ta, którą teraz czytam nie wciąga mnie, albo okazuje się, że w danym momencie nie mam ochoty na nią, więc biorę coś innego. I tylko wtedy czytam dwie na raz.

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?
W domu, w autobusie, na przystanku, na uczelni, na wykładach, idąc z autobusu do domu (raz tak zrobiłam i myślałam, że uderzę głową w latarnie, albo wpadnę pod samochód, ale jak widać przeżyłam!).

8. Czy czytasz na głos czy w myślach?
W myślach. Mój głos za bardzo, by mnie denerwował. A po drugie nie umiem czytać na głos. Strasznie się jąkam wtedy. Jestem dziwna!

9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragment książki?
Nigdy! Zakończenie na koniec. Chociaż kiedyś robiłam tak, że zaglądałam na koniec, albo brałam książkę do ręki i czytałam po fragmentach.

10. Czy zaginasz grzbiet książki?
NIGDY W ŻYCIU!!! Nie mogłabym! Jak w ogóle można tak robić? Jak można ta traktować książki? Ja nawet w podręcznikach odginałam zagięte rogi!

11. Czy piszesz w książkach?
Po raz drugi: NIGDY W ŻYCIU!! Jak chcesz coś zapisać na temat książki, to weź se kartkę i na niej pisz, a nie w książce! Jakby ktoś przy mnie pisał po książce, to prawdopodobnie dostałby po łapach.

Ogłoszenia Parafialne:

1. Jeśli podobają się wam moje posty to zapraszam do obserwowania bloga.
2. Zapraszam wszystkich do polubienia fanpage bloga, obserwowania mojego instagrama i twittera:

https://www.facebook.com/RosePerdu-Books-885803241507720 https://instagram.com/roseperdu/ https://twitter.com/RosePerdu
3. Dziękuję każdemu, kto zaobserwował, skomentował i odwiedzał bloga. Dzięki wam mam motywację do prowadzenia bloga.

2 komentarze:

  1. Świetne odpowiedzi <3 Uśmiałam się :3
    Ja nie wyobrażam sobie czytania bez picia czy jedzenia typu batonik (chociaż wtedy książka jest bardzo ode mnie oddalona)
    Świetnie, że dodałeś gadżet obserwatorzy bo teraz Twoje posty mam w powiadomieniach :)
    Zapraszam też do siebie :)
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś próbowałam iść i czytać. To znaczy, nie mogłam oderwać się od książki, do momentu aż się nie potknęłam i mało co nie upadłam. Czytanie jest niebezpieczne :D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń