27 września 2015

04. Michelle Hodkin - Mara Dyer. Tajemnica

Tytuł: Mara Dyer. Tajemnica
Autor: Michelle Hodkin
Tłumacz: Małgorzata Fabianowska
Wydawnictwo: YA!
Seria: Mara Dyer
Strony: 412
Data Wydania: 10 września 2014
Opis:  LubimyCzytać
Moja ocena:  7/10

Kupiłam tą książkę, nic o niej nie wiedząc (pomijając opis). Zamawiając Czerwoną Królową, na stronie matras.pl pokazało mi, że jak wybiorę w zestawie z Mara Dyer to mniej zapłacę, więc pomyślałam czemu nie i kupiłam. Ani trochę nie żałuję mojej decyzji! Przeczytałam już wszystkie części i bardzo polubiłam tą trylogię. Jest fajnie napisana, jest wiele tajemnic, sekretów, dziwnych zdarzeń. A ja lubię, jak nie rozumiem, co się dzieje w książce lub serialu.


Mara Dyer to normalna nastolatka, posiadająca przyjaciółkę Rachel, koleguje się z Clarie i jest po uszy zakochana w jej bracie. Wszystko to przepadło w jednej chwili. Mara budzi się w szpitalu, nic nie pamięta, a jej rodzice mówią, że jej przyjaciele zginęli podczas zawalenia się budynku szpitala psychiatrycznego, a ona jest jedyną, która ocalała.
„Balansowałam na krawędzi koszmaru i pamięci, niezdolna rozstrzygnąć, co jest czym.”
Mara Dyer przechodzi przez naprawdę okropne rzeczy. Straciła przyjaciół, wokół niej dzieją się dziwne rzeczy i nic z tego nie rozumie, ale nie użala się nad sobą. Może nie jest najsilniejszą bohaterką o jakiej czytałam, ale nigdy nie uznałabym jej za słabą.   
- O Boże, prześladujesz mnie jak zaraza! - warknęłam.
- Kunsztownie wymyślona, koronkowo subtelna i totalnie epicka alegoria dysonansu poznawczego - orzekł. - Cóż, dzięki. To jeden z najbardziej wyszukanych komplementów, jakie usłyszałem.
- Nie odróżniasz dżumy od cholery, Noah.
- Bo dla mnie to jedna cholera.”
Noah (obiekt zainteresowań Mary) jest zabawny, kochany, pomocny, do tego sarkastyczny, a jak już pewnie część z was wie uwielbiam sarkazm, więc żadną niespodzianką nie jest to, że go polubiłam. Dla mnie momentami było za dużo romansu. Lubię wątki miłosne, ale wolę jak są pobocznym tematem książki. Rozumiem dlaczego autorka pisała o tym. Mara potrzebowała osoby, która by jej pokazała, że mimo tego wszystkiego, co się dzieje wokół niej, może być dobrze. Tyle dobrego, że ten wątek nie jest słodki. Jest rzeczywisty! Podobało mi się to, że autorka nie porzuciła wątku z Marą próbującą zrozumieć, co się z nią dzieje, na rzecz romansu.
„-Niech cię diabli wezmą - powiedziałam spokojnie
-Dawno to zrobili.”
Język jakim jest napisana książka, jest bardzo płynny. Bardzo dobrze i w miarę szybko się czyta. Fabuła wiele razy mnie zaskakiwała. Autorka stworzyła nieprzewidywalną i bardzo interesującą historię. Każda strona była dla mnie zagadką. Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej powieści. Więc jeśli macie dość przewidywalnych książek, których rozwiązania domyślacie się w pierwszej połowie książki, musicie sięgnąć po tą serię.

Michelle Hodkin stworzyła ciekawych bohaterów oraz bardzo interesującą fabułę, która wciąga Cię i nie wypuszcza ze swoich objęć, dopóki nie dotrzesz do ostatniej strony książki. A nawet wtedy nie jesteś do końca wolny, bo ciągle zastanawiasz się, co będzie dalej, jak autorka pokieruje tą historią, czym jeszcze nas zaskoczy. Autorka z każdym zdaniem wzbudza w nas coraz większe zainteresowanie. „Mara Dyer.Tajemnica” zostawiła mnie z jednym pytaniem: Co tu się do cholery dzieje?

Mara Dyer. Tajemnica / Mara Dyer. Przemiana / Mara Dyer. Zemsta

5 komentarzy:

  1. Haha <3 Idealnie opisałaś mnie po lekturze :3
    Pierwszy tom był dość przeciętny. Za to drugi to cudo :3
    Pozdrawiam!
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, też uwielbiam tę serię. Choć mnie dopiero przekonał drugim. Pierwszy był dobry, aczkolwiek niezbyt porywający. Dwójka jest przegenialna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie cala trylogia się średnio podobała. Chyba miałam za duże wymagania i ostatecznie nieco się zawiodłam. Noah też bardzo polubiłam za jego charakter. Uwielbiam sarkastyczne i ironiczne postacie. Pozdrawiam ;P

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgodzę się z Tobą, że to szybko się czyta, ale moim zdaniem język jest straszny, chaotyczny, trudno sie połapać o co chodzi i to nie ze względu na zawiłą fabułę. Jak pierwsza część jeszcze w miarę mi sie podobała, tak druga była strasznie słaba i chyba nie dam rady sięgnąć po trzecią.

    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom chyba podobał mi się najbardziej, lubię wątki jakichś zaburzeń psychicznych u głównych bohaterów, bo właściwie nie wiemy co jest realne, a co jest wytworem ich wyobraźni. Szybko mi się ją czytało, więc to jest spory plus:)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń