31 października 2015

Targi Książki w Krakowie - Day 1

Wstanie w sobotę o 4:50 po 3 godzinach snu, ponad 4 godziny jazdy pociągiem, pojechanie nie w tą stronę autobusem, zakwasy w nogach i rękach. To wszystko było warte bycia na targach książki. Ale może od początku!

Budzik zadzwonił o 4:50. Ta godzina ciągle mnie przeraża. Spałam tylko 3 godziny, ale czasem trzeba się poświęcać, dla fajnych rzeczy. Około 10:15 byłyśmy już w Krakowie. I tu zaczęła się najbardziej stresująca rzecz: dojechanie autobusem na targi. Oczywiście musiałam pomylić kierunki i pojechałyśmy nie w tą stronę, ale miły starszy pan powiedział nam, że jedziemy nie w tą stronę. W końcu po 12 byłyśmy w Expo. Dojechanie tam zajęło nam tyle czasu ponieważ były mega korki, bo ktoś inteligentny wymyślił sobie jakiś bieg tego samego dnia co Targi książki. Gratuluję pomysłu!!

Nadszedł ten cudowny moment, na który czekałam od maja. Dotarłyśmy do Expo! Hala jest ogromna! Dzień wcześniej dowiedziałam się ze rejestracja blogerów jest w kasach i czekam do kasy i co się dowiaduję? Że była przy przejściu dla autorów, vipów i blogerów. No, ale nie ważne. Weszłyśmy i poszłyśmy najpierw na halę „Wisła”. Tyle tam ludzi było! Nie można było przejść między stoiskami i nie dało się do nich w ogóle dostać. Ten dzień nie był najlepszy! Byłyśmy strasznie zmęczone. Spędziłyśmy na targach jakieś 3/4 godziny. Poszłyśmy na obiad do M1 i pojechałyśmy do hotelu.

Nocowałyśmy w hotelu, który według Pauliny wyglądał jak z horroru. I oczywiście musiała wykrakać! Położyłyśmy się jakoś tak w pół do 24. Dziewczyny zasnęły szybko, ale ja miałam z tym pewne problemy i zasnęłam przed samą północą. W pewnym momencie słyszę jakiś dźwięk, jakaś melodia gra. Otwieram oczy, patrzę a telewizor jest włączony. Dziewczyny śpią, a ja nie wiem, co się dzieje. Budzę Paulinę i mówię jej, że telewizor sam się włączył, ona w szoku, patrzy na telefon a tam: 00:00. Ja myślałam, że zejdę na zawał. Co najlepsze był jakiś film, w którym rozkopali grób i leżało w nim jakieś ciało. Wstałam, wzięłam pilot i wyłączyłam. Rano myślałam, że mi się to przyśniło, ale pilot był tam gdzie go zostawiłam. Dziewczyny oczywiście nic nie pamiętają. Wiedzą tylko, że była godzina sprawdzana. Ja do tej pory zastanawiam się, jak to się stało! To było okropne! Straszne!

Na dzisiaj koniec. Wolałam rozdzielić to na dwa posty, bo nie chcę, byście usnęli podczas czytania. Kolejną cześć postaram się dodać o wiele szybciej niż tą. Planuję na poniedziałek. Potem jak dobrze pójdzie to dostaniecie recenzję „Carrie”, chyba że umrę ze strachu podczas czytania (mnie łatwo przestraszyć)! Mam parę postów przygotowanych i aż sama się dziwię, czemu przez ten tydzień żadnego nie dodałam! Ale obiecuję się poprawić! To ja lecę czytać moją halloweenową książkę. Do następnej notki :)

23 października 2015

#KultuSarny TAG Jesienny


Przepraszam, że przez ostatni tydzień nic nie publikowałam, ale studia mnie zmęczyły. Wstaję rano, idę na jedne zajęcia, później 2h okienko, potem znowu na zajęcia i tak każdego dnia. Jak przychodzę do domu to już nie mam ochoty na nic… A po 2. Jutro jadę na targi książki w Krakowie i ten tydzień to było ciągłe załatwianie, szukanie dojazdu z dworca i potem z targów do hotelu. Ale to już jutro!!! Możecie spodziewać się mojej relacji jak i book haula. Trzymajcie kciuki żebym się nie zgubiła w Krakowie!
Nie wiedziałam co dzisiaj wam dać… Mam do połowy przygotowane 3 posty, ale jakoś nie miałam ochoty ich kończyć. Przypomniałam sobie, że Dakota nominowała mnie do #KultuSarny TAG Jesienny, więc postanowiłam go zrobić.

Jaka książka wydaje ci się być idealna do czytania jesiennymi wieczorami?
Mam cały post na ten temat. Zapraszam do niego: TUTAJ. Zdania nie zmieniłam od tamtego czasu. Idealny jesienny wieczór to wieczór spędzony z Adrianem Ivashkovem. Najchętniej wzięłabym do ręki jakąś część „Kronik Krwi”. Niestety nie mam w domu żadnej. Drugą, po którą na pewno sięgnę tej jesieni jest Harry Potter i Kamień Fiozoficzny. Zamierzam na targach książki kupić sobie wersję ilustrowaną, więc będę musiała przeczytać ją i nie mogę się tego doczekać!

Oglądałaś/eś kiedyś film z motywem Halloween?
Pewnie jakieś oglądałam, ale teraz wszystkie mi z głowy wyleciały. Nie pamiętam czy oglądałam kiedyś „Hokus Pokus”, ale pewnie tak. Jeśli chodzi o filmy to jestem beznadziejna, bo bardzo mało ich oglądam.

Suszyłaś/eś kiedyś liście? Jaka książka padała ich ofiarą?
Suszyłam jak byłam w podstawówce i wsadziłam je do książki „księga przyrody” czy jakoś tak.

Czy w którejś książce/którymś filmie znalazłeś/aś motywy świąt/obrzędów jesiennych?
Jak zwykle jak dostaje takie pytania to mam pustkę w głowie. Na pewno halloween było w Harrym Potterze, ale czy gdzieś jeszcze to nie jestem pewna. W filmach np. w „Mean Girls” była impreza Halloween’owa. Tyle pamiętam.

Ostatnie pytanie! Lubisz jesień? Jeśli tak, za co?
Nie cierpię! Jestem osobą ciepłolubną i dla mnie na jesieni jest za zimno! Do tego ten deszcz i niezdecydowana pogoda. Okropieństwo!

15 października 2015

06. Gayle Forman - Wróć, jeśli pamiętasz


Tytuł: Wróć, jeśli pamiętasz
Autor: Gayle Forman
Tłumacz: Hanna Pasierska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria: Jeśli zostanę
Strony: 283
Data Wydania: 21 stycznia 2015
Opis:  LubimyCzytać
Moja ocena:  7/10

Gdyby nie propozycja od księgarni matras, pewnie nie sięgnęłabym po tą książkę. Dla mnie historia Mii i Adama była skończona. Podobało mi się zakończenie pierwszej części i to niedopowiedzenie, co później się z nimi działo. „Zostań, jeśli kochasz” bardzo mi się podobało i oceniłam ją na 7/10.

11 października 2015

Marry, Kiss, Cliff TAG

Hej! Dzisiaj mam dla was Tag, który chciałam zrobić od dawna. A jest nim: „Marry, Kiss, Cliff”. Polega on na tym, że wypisuje się imiona męskich imion (oczywiście z książek) na karteczkach, a potem losuje się po 3 i wybiera, kogo chciało by się pocałować, za kogo chciało by się wyjść za mąż, a kogo chcemy zabić. Mam 30 postaci i boję się, że w którymś momencie wylosuję 3 postacie, które uwielbiam. No to zaczynamy!

1.Ren – „Klątwa Tygrysa”, Finnick – „Igrzyska śmierci”, Jacob – „Zmierzch”
No i co ja mam teraz zrobić? Uwielbiam ich wszystkich! Jacob to była jedna z moich pierwszych miłości książkowych. To jest straszne! Jake przepraszam! Ja naprawdę nie chcę tego robić! Cliff Jacob, Marry Ren i Kiss Finnick.

2. Holder – „Hopeless”, Ridge – „Maybe Someday”, Alec – „Dary Anioła”
Ja się tak nie bawię!!! Gdyby Alec wyglądał jak Matthew Daddario, który gra go w serialu – nigdy w życiu nie mogłabym go zabić. Ale Alec z tych bohaterów najbardziej mnie denerwował, a po 2. wątpię, że chciałby mnie pocałować lub wyjść za mnie… Tak więc Cliff Alec! I teraz to ja już nie wiem co zrobić… Rigde, Holder, Holder, Ridge. Marry Holder, Kiss Ridge.
3. Jace – „Dary Anioła, Adrian – „Kroniki Krwi”, Stark – „Dom Nocy”
W końcu coś prostego! Cliff Stark. Przepraszam Cię! To nic osobistego. Bardzo Cię lubię, ale konkurujesz z Jacem i Adrianem… tak więc: Miłej spadania w dół klifu! Marry Adrian. Każdy, kto już od jakiegoś czasu odwiedza tego bloga, wie, że Adrian jest moją największą miłością! I na koniec: Kiss Jace! Jeszcze jak Jace wygląda tak jak Dominic Sherwood to jeszcze bardziej jestem chętna, do tego, by go pocałować!!

4.Harry Potter, Malfoy – „Harry Potter”, Magnus – „Harry Potter”
Jak ja lubię jak to jest takie proste. Oczywiście – Marry Magnus!! Uwielbiam go!!! Kiss Harry, Cliff Malfoy.

5. Jem – „Diabelskie Maszyny”, Cal – „Czerwona Królowa”, Dymitr – „Akademia wampirów”
Cliff Cal. I teraz mam problem… Czy wolę pocałować ruskiego wojaka, czy wyjść za niego…hmmm Chyba wybieram tylko buzi! Kiss Dymitr, Marry Jem! Mój Jem kochany!!!

6.Beleth – „Ja, diablica”, Meaven – „Czerwona Królowa”, Kishan – „Klątwa Tygrysa
Z Meavenem wybiorę się nad klif i bardzo chętnie go z niego zrzucę! Nawet przez sekundę nie będę się wahać! Kocham i Beletha i Kishana! Moim mężem zostanie Beleth (kto by nie chciał mieć za męża diabła?!), a Kishana pocałuję!

7. Step - „Trzy Metry nad niebem”, Edward – „Zmierzch”, Heath – „Dom Nocy”
To chyba jest najprostsze! Edzio idzie na klif! Step, boski Step zostanie moim mężem!! A Heath dostanie buzi!

8. Patch – „Szeptem”, Azazel – „Ja, diablica”, Peeta – „Igrzyska Śmierci”
Cliff Peeta! I teraz mam problem! Nie wiem czy bym wytrzymała z Azazelem jako moim mężem. Uwielbiam go, ale to chyba Patch bardziej nadaje się na męża! Tak więc: Marry Patch, Kiss Azazel.

9. Sebastian – „Dary Anioła”, Will – „Diabelskie Maszyny”, Simon – „Dary Anioła”
Hahaha ale się dobrało! Wszyscy od Cassie! Przynajmniej prosto wybrać! Cliff Sebastian, Marry Will i Kiss Simon.

10. Noah – „Mara Dyer”, Thomas – „Więzień Labiryntu”, Four – „Niezgodna”
Jeżeli założymy, że książkowy Thomas wygląda jak Dylan o”Brien to ja chcę z nim spędzić całe swoje życie. Noah jest kochany, więc dostanie buzi! A Four dostanie najgorszą śmierć (przynajmniej dla niego)! Four spadasz z klifu! Podsumowując: Marry Thomas, Kiss Noah i Cliff Four.

Do tego tagu nominuję każdą osobę, która chce go zrobić :)

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam! Mam już plan na posty w tym tygodniu. Najpierw jakoś w środku tygodnia pojawi się recenzja „Wróć, jeśli pamiętasz”, a pod koniec (prawdopodobnie w niedzielę) mój własny Tag. Będzie on inspirowany jednym z moich ulubionych seriali. Mam nadzieję, że wyjdzie on ciekawie. Na dzisiaj to tyle. Zapraszam wszystkich do komentowania i obserwowania bloga.

8 października 2015

05. Rainbow Rowell - Fangirl


Tytuł: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Tłumacz: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Seria: -
Strony: 455
Data Wydania: 27 lipca 2015
Opis:  LubimyCzytać
Moja ocena:  8/10

Bycie Fangirl jest trudne. Przeżywanie wszystkich emocji związanych z naszym obiektem fangirlingu, mało kto ze znajomych nas rozumie, często jesteśmy wyśmiewani i uważani za głupie dwunastolatki. Niestety taka jest rzeczywistość wszystkich fangirl także i Cath.


3 października 2015

Podsumowaie września

Cześć wam. Wrzesień się skończył i niestety trzeba wrócić do rzeczywistości czyli studiów. Ja nie chce! Kiedy ja będę czytać jak dużą część dnia spędzam na uczelni? Studia, szkoła i praca psują wszystko :P Co najlepsze do środy muszę mieć już pierwszy rozdział pracy licencjackiej, a napisałam na razie jakieś 3 strony na 20…Będzie ciekawie…

Nadszedł czas na podsumowanie tego września. Niestety nie był on tak dobry jak sierpień. Przez większość miesiąca miałam reading slump i ciągle się on trzyma. Nie mogę się wciągnąć w żadną książkę. To jest straszne!!

W tym miesiącu przeczytałam tylko 5 książek, co nam daje 1832 strony.
1. Colleen Hoover – Maybe Not. Kocham książki Colleen Hoover! Fajnie było wrócić do świata „Maybe Someday”. Ma ona tylko 112 stron, więc szybko się czytało. Polecam wam wszystkim książki tej autorki. Pisze świetnie, a historie przez nią przedstawiane są cudowne. Zabawne, ciekawe, urocze, smutne i wesołe!
2. Jenny Pollack – Kleptomanka. Nie będę opisywać tego, bo pisałam recenzję i nie chcę się powtarzać! Także tych co nie czytali – zapraszam do recenzji (TUTAJ)!
3. Rick Riordan – Morze Potworów. Uwielbiam tą serię! Bardzo dobrze się bawiłam, czytając ją. Prawdopodobnie pojawi się recenzja (jest w trakcie pisania, chociaż coś słabo mi idzie i nie wiem czy ją opublikuję).
4. Kristin Cast, P.C.Cast – Wyzwolona. Mieliście kiedyś tak, że czytaliście ostatnią część serii i wiele rzeczy was wkurzało, ale tak bardzo przyzwyczailiście się do postaci, historii, że i tak wam szkoda, było kończyć swoją przygodę z tą historią? Ja miałam ogromny problem z ocenieniem tej książki. Czytałam tą serię przez jakieś 5 lat i pomimo że miałam już momentami dość i uważam, że autorki naciągały fabułę, to i tak to pokochałam. Nie mogłabym ocenić tej książki!
5. Rainbow Rowell – Eleonora i Park. Podobała mi się i to bardzo. Bardzo szybko się ją czyta!
6. Michelle Hodkin – Mara Dyer. Zemsta. 3 część nie jest tak dobra jak 2, ale też jest świetna! W końcu dostajemy wszystkie odpowiedzi. Będzie recenzja!! Także czekajcie na więcej szczegółów!

Trochę Blogowych statystyk:
We wrześniu napisałam 9 postów, 4 z nich to były recenzje i 5 innych postów. Napisaliście 43 komentarze i mam w sumie 10 obserwatorów. Myślę, że to nie jest źle, jak na miesiąc prowadzenia bloga. I dziękuję wam za każdy komentarz i za każdego obserwatora! We wrześniu założyłam także fanpage na fb i mam 7 like’ów. Chciałabym zachęcić do obserwowania tych, którym podobają się moje posty. Wiem, że nad recenzjami muszę jeszcze popracować i nie są najlepsze, ale staram się pisać coraz lepiej!
Po lewej stronie jest gadżet obserwatorzy, a tak trochę wyżej jest link do mojego fanpage, instagrama i twittera.

Mam nadzieję, że kolejny miesiąc będzie lepszy! A jak tam u was wyglądał wrzesień? Dużo czytaliście, czy szkoła już całkiem was pochłonęła?