11 listopada 2015

08. E.Lockhart - Byliśmy łgarzami

 
Tytuł: Byliśmy Łgarzami
Autor: E. Lockhart
Tłumacz: Janusz Maćczak
Wydawnictwo:  YA!
Seria: -
Strony: 240
Data Wydania: 16 kwietnia 2015
Opis:  LubimyCzytać
Moja ocena:  6/10

„Byliśmy łgarzami” opowiada o trójce kuzynów i ich znajomym, który dołączył do ich świata. Cadence, Mirren i Johnny pochodzą z bogatej rodziny Sinclair. Co wakacje jeżdżą na prywatną wyspę. Razem z Johnnym przyjeżdża Gat. Między nim i Cadence powstaje pewna więź. Piętnastego lata coś się zdarzyło, coś co zmieniło wszystko.



„Dobrze być kochanym, nawet jeśli ta miłość nie będzie trwała wiecznie.”
Nie wiele wiedziałam o fabule tej książki. Wypożyczyłam ją z biblioteki tylko dlatego, że wiele zagranicznych booktuberów ją polecało – nie mogłam zrozumieć dlaczego. Jest nudna, nic ciekawego się nie dzieje. Jedyne, co mnie ciekawiło to ta cała tajemnica wokół 15 lata. Na szczęście ostatnie 80/90 stron zmieniło moje zdanie. Końcówka książki wynagradza brak ciekawej akcji na poprzednich kartkach.
„Zrób to, co boisz się zrobić.”
Wierzcie mi – mnie naprawdę trudno zaskoczyć, ale E. Lockhart się udało. Po skończeniu książki nie mogłam się ogarnąć i siedziałam przez jakiś czas i gapiłam się w ścianę. Nie byłam w stanie funkcjonować. Miałam wrażenie, że ktoś wyrwał moje serce i zgniótł je w swoich rękach.

Niestety pomimo tego, że końcówka mnie pozytywnie zaskoczyła i wszystkich emocji, które mi dostarczyła, ta książka nie zalicza się do najlepszych. Tak jak pisałam mało się w niej dzieje, jest nudnawa i strasznie się ciągnie. Był taki moment, w którym chciałam przerwać czytanie i odłożyć tą książkę.
„Był kontemplacją i entuzjazmem. Ambicją i mocną kawą.”
Łgarze, bo tak nazywają siebie Cadence, Mirren, Johnny i Gat, są sobie bardzo bliscy. Co roku spędzają ze sobą wakacje a prywatnej wyspie rodziny Sinclair. Dla nich, liczy się tylko przyjaźń i miłość. Główną bohaterką jest Cadence, najstarsza z kuzynostwa. Trochę trudno mi ocenić tą bohaterkę. Dużo przeszła, żyje w rodzinie, dla której liczą się tylko pieniądze. Podobało mi się to, że ją one nie obchodziły. Nie zależało jej na pieniądzach dziadka. Chciała tylko spędzić wakacje ze swoimi łgarzami.

Przez prawie cały okres czytania, nie mogłam się doczekać, aż ta książka się skończy i będę mogła zacząć inną, ciekawszą. Gdy dotarłam do końca zmieniłam zdanie. Może i jest nudnawa, może i ta relacja Cady - Gat przypomina mi trochę Romeo i Julię (zakochani z dwóch różnych światów), ale uważam, że warto ją przeczytać. Dlatego proszę was, nawet jak was nudzi to nie odkładajcie jej. Dotrwajcie do końca! Ostatnie strony wynagrodzą wam wcześniejsze niezadowolenie.
„Nie akceptuj zła, które możesz zmienić.”
Podsumowując – dawno nie miałam takiego problemu z ocenieniem książki. Ma sporo niedociągnięć, ale patrząc na całokształt uważam, że warto się przemęczyć i doczytać ją do końca.

2 komentarze:

  1. Ja wiele słyszałam o tej książce, ale zawsze jakoś szybko uciekał mi ten tytuł z głowy. Czy sięgnę? Może kiedyś, wolę sama się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie intryguje mnie ta książka, też ze względu na te.. naprawdę bardzo zróżnicowane oceny innych. Chciałabym się dowiedzieć na własnej skórze, w czym jest problem z tą książką.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń