3 stycznia 2016

12. Kiera Cass - Rywalki


Tytuł: Rywalki
Autor: Kiera Cass
Tłumacz: Małgorzata Kaczarowska
Wydawnictwo:  Jaguar
Seria:  Selekcja
Strony:  336
Data Wydania: 5 lutego 2014
Opis:  LubimyCzytać
Moja ocena:  10/10

Co byście zrobili, gdybyście mogli zmienić całe wasze życie, podwyższyć swój status społeczny przez wzięcie ślubu z kimś z rodziny królewskiej? Chcielibyście porzucić wszystko co znacie, tylko po to, by to osiągnąć? Chcielibyście rywalizować z 34 innymi osobami o to? Przecież to nie może być takie straszne.



America nie chciała tego. Pragnęła żyć swoim życiem Piątki i znaleźć sposób, by być z chłopakiem, którego kocha. Niestety nie wszystko się układa tak jakby chciała. W kraju zostały ogłoszone Eliminacje, podczas których Książę wybiera swoją przyszłą żonę. Nie planowała się zgłosić, ale zrobiła to, ponieważ namawiała ją do tego mama, oraz jej chłopak - Aspen. Nawet przez moment nie przeszło jej przez myśl, że uda się jej dostać do szczęśliwej 35.

Chciałam przeczytać tą książkę od ponad roku, ale niestety, w żadnej z bibliotek w moim mieście jej nie było. Na szczęście udało mi się zdobyć drugą część na wymianie, trwającej podczas targów książki w Krakowie i dzięki temu postanowiłam skolekcjonować całą serię. Trochę się bałam kupować wszystkie części, przed przeczytaniem pierwszej, ale na szczęście „Rywalki” okazały się świetne! Nie było ani jednej rzeczy, która by mi się nie podobała i trochę żałuję, że tak szybko dodałam post z 11 ulubionymi książkami przeczytanymi w 2015 roku.

Miałam napisać tą recenzję przed przeczytaniem kolejnych części, ponieważ bałam się, że mogą one wpłynąć na tą recenzję (czego nie zrobiły - udało mi się oddzielić "Rywalki" od reszty), ale musiałam przeczytać „Elitę” i „Jedyną”. Nie potrafiłam przestać myśleć o Americe i o Maxonie. Nawet teraz – kiedy mam już całą tą historię za sobą, ciągle są w mojej głowie. Tak mnie to wciągnęło, że w ciągu dwóch dni przeczytałam trzy części!
Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia.”
„Rywalki” to dystopia, ale różni się od tych, które znamy. Akcja dzieje się w przyszłości, a świat wygląda całkiem inaczej niż teraz, ale główna bohaterka nie próbuje obalić władzy tak jak to było w przypadku Katniss czy Tris. Ja osobiście zaliczyłabym tą serię bardziej do romansów niż do dystopii, ponieważ to właśnie on jest głównym wątkiem. Znajdziecie tutaj wiele uroczych i romantycznych scen. Dlatego myślę, że ta książka jest głównie dla dziewczyn, nie jestem pewna czy chłopakom się spodoba, no chyba, że lubią takie historie.
„Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być. Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna.”
Bohaterowie są świetni! Czytałam o tym, że America jest irytująca, ale ja się nie zgadzam z tą opinią. Jest ona osobą upartą – i to bardzo! Mówi to, co ślina przynosi jej na język i robi bardzo wiele nieprzemyślanych rzeczy. Najbardziej podobało mi się w niej to, że kocha bardzo mocno. I pod tym względem widziałam siebie w niej. Dużym plusem tych bohaterów jest właśnie to, że można się z nimi utożsamiać. I zakochać w nich! Tak mam na myśli Maxona! Jest kochany, cudowny, uroczy. I chyba muszę zaktualizować swoją listę fikcyjnych chłopaków… Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w bohaterach, coś co mu się spodoba, coś z czym mógłby się utożsamiać.
To, co dla mnie wydawało się czymś niewiele lepszym od programu rozrywkowego w telewizji, dla niego było jedyną szansą na szczęście.”
„Rywalki” można spokojnie porównać do reality show. Tylko zamiast oglądać w telewizji, czytamy relację jednej uczestniczki. Pokazanie tego było świetnym pomysłem, dzięki temu możemy zobaczyć, jak ona sobie ze wszystkim radzi, co przeżywa. W końcu udział w takim konkursie nie może być czymś łatwym.

Uważam, że „Rywalki” to idealne rozpoczęcie serii. Jest to jedna z najlepszych książek jakie czytałam, a Kiera Cass potrafi zaciekawić napisaną przez siebie historią i sprawić, że nie można się od niej oderwać. Po skończeniu pierwszej części, od razu będziesz chciała sięgnąć po kolejną.

Dziękuję księgarni matras za egzemplarz, a was wszystkich zapraszam do zakupu "Rywalek" na matras.pl
www.matras.pl

3 komentarze:

  1. Ostatnio nie przepadam za dystopiami, ale Selekcja strasznie mi się spodobała, więc to chyba o czymś znaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też Rywalki niezwykle wciągnęły - przeczytałam 3 tomy w tydzień.
    Mam sentyment do tych książek, choć może nie są jakoś bardzo ambitne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę serię po prostu uwielbiam! Czytałam ją w 2014 roku i w ten weekend ją sobie odświeżyłam i chyba kocham ją jeszcze bardziej :D
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń