29 maja 2016

Niedzielne Pogaduchy: Serialowo spoilerowo

Witam was kolejnej niedzieli! Jak wam minął długi weekend? Mój jeszcze trwa do środy! Fajnie jest mieć taki plan :) Niestety "wolne" zaczęłam od choroby. Na szczęście już mi przeszło! A tak to czytałam i robiłam projekty na studia. 
Jak już część z was wie, uwielbiam oglądać seriale. W tym tygodniu wyszły finałowe odcinki trzech moich ulubionych: Arrow, Flash i Supernatural. Każdy z nich był tak emocjonalny, że muszę wyrzucić wszystko z siebie! Na pewno pojawią się SPOILERY, tak więc jeżeli jeszcze nie widzieliście ostatnich odcinków, a planujecie obejrzeć, to nie czytajcie tego posta.

Zacznijmy może od Flasha. Zaczęliśmy od momentu,w  którym skończył się poprzedni odcinek - Zoom zabijający tatę Barry'ego. Jak ja nie ciepię Zooma!!!! Już Wells był lepszy!! No psychopata! Tak mi szkoda było Barrego, stracił mamę, teraz tatę, którego tak naprawdę niedawno odzyskał! Nie dziwię się, że chciał zabić Zooma. Sama chciałam to zrobić! Pogrzeb był strasznie smutny! Jak Barry nie był w stanie, by coś powiedzieć - biedactwo! Czy bohaterowie seriali muszą tracić całe rodziny? Zamkniecie Flasha było z jednej strony dobrym pomysłem, bo mógł zrobić coś, czego by żałował lub Zoom by go zabił, ale czy oni serio myśleli, że uda im się pokonać tego idiotę bez pomocy Flasha? On sam nie mógł nic zrobić, nie był w stanie biec szybciej od niego ani go zaskoczyć, a Ci se umyślili, że dadzą se rade...no serio? Zgłupieli! Ale spróbowali i co się stało? Zoom porwał Joe na Earth-2! No brawa dla was! Dzięki Ci Boże za Wallego, który postanowił uwolnić Barry'ego! I w końcu udało mu się pokonać Zooma. Wspólnie z całym teamem! Odzyskali też Joe! Oczywiście na koniec Barry wszystko zepsuł! Otóż idiota postanowił cofnąć się w czasie i uratować swoją mamę. Ja rozumiem dlaczego to zrobił, ale czy on zdaje sobie sprawę z tego jakie mogą być tego skutki? Przecież to może zmienić wszystko! Dosłownie wszystko! Czy jak wróci do swojego czasu to nadal będzie Flashem? Co z tatą Barrego? Czy nadal będzie martwy, czy może to jakoś zmieni tą sytuację? Tyle pytań! A na odpowiedź trzeba czekać do października!! Jeszcze jedna rzecz! Bym zapomniała - Flashem z Earth 3 jest tata Barrego - podejrzewałam to od momentu, w którym Henry powiedział, że jego mamy panieńskie nazwisko to Garrick. To akurat mnie nie zaskoczyło...

Arrow też niezły miał koniec. Chociaż nie mam aż tylu pytań co do następnego sezonu. Zaczęliśmy odcinek od Darhka w mieszkaniu Felicity. Oczywiście Team Arrow od razu się pojawił i uratował wszystkich (skąd oni wiedzieli, że coś się tam dzieje?) Thea zaskoczyła mnie tym, że groziła małemu dziecku, ale trochę sytuacja tego wymagała. Wiadomo, że nic by jej nie zrobiła... W ogóle nie rozumiem Damiena Darhka. Thea grozi jego córce, a on od razu chce ją uratować, ale chce zburzyć cały świat za pomocą bomb atomowych - co zabije jego córkę. Logika! W ogóle co się stało, że Malcolm zaczął pomagać Team Arrow. Czyżby bał się, że zginie? Wiecie jak ja nie cierpię Malcolma?! Zawsze wszystko musi zepsuć. Brata się z tymi złymi by siebie uratować! Nie cierpię takich ludzi! Co sądzicie o przemowie Olivera? Ja uważam, że była świetna! Jak dobrze, że Felicity udało się uratować miasto przed bombą. Ale scena z nią i Kurtisem na dachu była boska! Czy ta scena z walką Darhk i ghost przeciwko Arrow i mieszkańcy nie przypominała wam walki z trzeciego sezonu? Brick przeciwko Glades? Trochę mało oryginalne...Czy może mi ktoś powiedzieć w jaki sposób Damien stracił moc? Bo ja jakoś nie zrozumiałam tego. Albo coś przegapiłam albo na serio nie pokazali co się stało... Tu jest właśnie problem z tym odcinkiem - wielu rzeczy nie wyjaśnili, nie wiadomo skąd się, co wzięło. Trochę bez sensu. Końcówka była smutna. Thea postanowiła opuścić Team Arrow - rozumiem ją. I jakoś bardzo mnie to nie zaskoczyło. Zastanawia mnie tylko czy w następnym sezonie będzie jako Speedy. Johna też rozumiem, tylko nie wiem czemu se umyślił, by zostawić żonę i dziecko. A Oliver Queen w końcu jest Burmistrzem! Ciekawe jak długo nim zostanie i czy jakoś pogodzi to z byciem Arrow. I czy w ogóle będzie jeszcze nim. W późniejszej części sezonu pewnie tak, ale co będzie na początku...

I ostatni serial, o którym chcę wspomnieć - Supernatural. Czy Amara i Chuck nie mogli se wcześniej porozmawiać? By nas ominął cały ten bałagan! Ale po co się komunikować jak można się mścić... Ehhh ta komunikacja... Może zacznijmy od początku! Lucek zaginął, Cas wrócił(!!!), a Chuck umiera, a z nim cały świat... no bosko! Czy w tym serialu świat zawsze musi się kończyć? Jakieś apokalipsy! Już był sezon z prawdziwą apokalipsą i zostawmy to tak, a nie dają koniec świata co chwilę! Fajnie było zobaczyć Winchesterów na polowaniu na duchy. Stęskniłam się za takimi zwykłymi sprawami w ich życiu. Fajnie było chociaż na chwilę wrócić do tego. Podobała mi się interakcja Żniwiarza z Corwley'em! to było dobre! Te ich spojrzenia! Czy ktoś jeszcze płakał na pożegnaniu Deana? Wiedziałam, że nie zginie, przynajmniej nie na stałe, ale i tak siedziałam cała zaryczana! Jak dobrze, że udało mu się przemówić do rozumu Amary! Powie mi ktoś dlaczego ani Chuck ani nasza cudowna Ciemność, że zapnęli Dean do Sama? Tylko zostawili go tam gdzie stał! Ale próbując znaleźć zasięg i drogę, odnalazł swoją mamę, która już martwa nie jest - czy w tym serialu ludzie nie mogą zostawać martwi? Ciekawe jakie będą tego skutki. Chciałabym zobaczyć interakcję Sama z mamą. A w ogóle co to za laska, która pojawiła się w kryjówce Winchesterów? Jakaś głupia!! I co z Samem? Ona strzeliła w niego, czy gdzieś obok? Czy Sam żyje? No kurde no!! I czekaj człowieku do października, by dowiedzieć się co dalej!

Jak widać trochę do gadania miałam na ich temat! A wy co myślicie o finałowych odcinkach? Może chcielibyście żebym w jednym z kolejnych "niedzielnych pogaduch" poruszyła temat innych seriali. Jak coś to dajcie znać w komentarzu. W ogóle jeśli macie jakieś propozycje co do postów to dawajcie znać albo w komentarzu albo na fb :) Na dzisiaj to tyle!

2 komentarze:

  1. Nasz długi weekend kończy się dzisiaj niestety. Ja zamknęłam oczy, zjechałam do komentarzy i do tekstu wrócę wtedy kiedy skończę Flash (mam nadzieję, że już niedługo jak czas pozwoli), a Arrow mam w planach:) Widzę tutaj dwa seriale z superbohaterami, więc zapytam czy oglądałaś może Jessicę Jones? Ja obejrzałam pierwszy sezon i mam pozytywne odczucia:) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Flash i Arrow to seriale, które chcę obejrzeć i może w końcu to zrobię w wakacje. Za to naprawdę nie rozumiem powszechnego uwielbienia dla Supernatural...

    OdpowiedzUsuń