9 lipca 2016

22. Stephanie Perkins - Anna i pocałunek w Paryżu


Tytuł: Anna i Pocałunek w Paryżu
Autor: Stephanie Perkins
Tłumacz: Małgorzata Stefaniuk
Wydawnictwo: Amber
Seria: Anna i Pocałunek w Paryżu
Strony:  318
Data Wydania: 5 marca 2013
Opis:  LubimyCzytać

Większość z nas czasem ma ochotę przeczytać coś lekkiego, nie wymagającego myślenia. Gdy mnie nachodzi taka potrzeba sięgam po obyczajówki dla młodzieży, których, co dziwne przez długi czas nie czytałam. W jedne wakacje miałam dosyć fantastyki i zaczęłam szukać na booktubie czegoś fajnego. I dzięki Katytastic i PolandbananasBOOKS trafiłam na „Anna i Pocałunek w Paryżu”. Obie booktuberki bardzo zachęcały do czytania książek Stephanie Perkins. Posłuchałam się ich i cieszę się, że to zrobiłam.



„Anna i pocałunek w Paryżu” opowiada o dziewczynie o imieniu Anna, która wyjeżdża na rok do liceum we Francji. Nie jest zadowolona z tego. Wolałaby zostać w domu, ale jej tata postanowił, że jedzie i ona nie ma nic do gadania.

Bardzo przyjemnie spędza się czas, podczas czytania tej książki. Anna jest ciekawą, jednakże irytującą bohaterką. Momentami jej rozterki miłosne mnie załamywały, a głównie dlatego, że jest hipokrytką. Trzeba przyznać, że ta cecha dodała jej realizmu. W końcu nie ma osób idealnych. Reszta bohaterów także jest dobrze wykreowana.
I nagle ja też sobie uświadamiam, że... że tak jak jest, jest okej. Jest dobrze, nawet jeśli nasza przyjaźń (...) nie przeobrazi się w coś więcej. Choćby dlatego, że ta przyjaźń wzmocniła mnie bardziej niż przyjaźń kogokolwiek innego.
Akcja tej książki, kręci się wokół wątku romantycznego. Muszę przyznać, że jest typowy dla młodzieżówki, ale autorka fajnie go przedstawiła. Przed zaczęciem tej książki bałam się, że będzie on nierealny i tak słodki, że będzie mnie mdliło. Jak się cieszę, że się myliłam. Jest słodki, uroczy, ale nie przesłodzony.

Dużym plusem tej książki są dobrze opisane zmagania bohaterki z wyjazdem za granicę i dostosowaniem się do życia w szkole z internatem. Ja sama nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ale dzięki tej książce zobaczyłam z czym ona musiała się zmierzyć i myślę, że w jej sytuacji pewnie tak samo bym się czuła.
Więc czego mam sobie życzyć? Czegoś, czego nie wiem, czy na pewno chcę? Kogoś, kto może wcale nie jest mi potrzebny? Czy kogoś, kogo nie mogę mieć? Chrzanić to. Niech los zdecyduje. Życzę sobie tego, co jest dla mnie najlepsze.
Największą zaletą tej książki jest realizm. Powieść obyczajowa z definicji powinna być realna, ale bądźmy szczerzy – jest wiele takich, które są przerysowane, przesłodzone i nigdy w życiu nie zdarzyłoby się to, co czasami autorzy wypisują. Z „Anna i pocałunek w Paryżu” tak nie jest. Wszystko z tego, co Stephanie Perkins przedstawiła, mogłoby się zdarzyć w prawdziwym życiu między innymi wyjazd za granicę czy zakochanie się w nie do końca odpowiednim chłopaku.

Przy „Anna  i pocałunek w Paryżu” można się pośmiać. Jest wiele śmiesznych dialogów i sytuacji. W ogóle ta książka jest bardzo pozytywna. Co oczywiście nie znaczy, że nie ma smutnych scen – jest kilka, ale nie dużo. Na pewno nie będą wam potrzebne chusteczki przy niej. Chyba, że do ocierania łez ze śmiechu.

„Anna i Pocałunek w Paryżu” to ciekawa, lekka książka, idealna na wakacje. Pełna  romansu, zmagania się z życiem nastolatki i odkrywaniem siebie. Więc jeżeli chcesz odpocząć od wymagających lektur, pełnych akcji, dramatów lub poszukujesz czegoś lekkiego i wesołego to spokojnie bierz w swoje ręce książkę Stephanie Perkins.

Moja ocena:  7/10

Recenzja napisana na potrzeby akcji: Literacka podróż po świecie

5 komentarzy:

  1. Miło wspominam tą historię, chociaż pamiętam, że nie oczarowała mnie tak bardzo jak innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna i lekka młodzieżówka, ale nie wyróżnia się prawie niczym na tle pozostałych tego gatunku. Jednak mile ją wspominam. :)
    Pozdrawiam, Natalia z natalie-and-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Według mnie książka była po prostu urocza :D Nic skomplikowanego, takie czytadełko na wieczór :) ale i tak bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie ostatnio przechodzę przez młodzieżową fantasy, od której muszę sobie zrobić odpoczynek. Za dużo... Ale lubię lekkie obyczajowe młodzieżówki, które można "pochłonąć" w jeden wieczór :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej ;) Nominowałam Cię do tagu o Rywalkach ;)
    http://ksiazkitomojepaliwo.blogspot.com/2016/07/selection-book-tag-original.html
    Mam nadzieję, że go zrobisz :D

    OdpowiedzUsuń