9 września 2016

30. Sabaa Tahir - Ember in the ashes. Imperium Ognia

Tytuł: Ember In the Ashes. Imperium Ognia
Autor: Sabaa Tahir
Tłumacz: Jerzy Malinowski, Marcin Wawrzyńczak
Wydawnictwo: Akurat
Seria: Ember In the Ashes
Strony: 416
Data Wydania: 4 listopada 2015
Opis:  LubimyCzytać

„Ember in the ashes” opowiada o dwóch bohaterach. Laia jest Scholarką – osobą pochodzącą z najniższej sfery. Jej brat został oskarżony o zdradę i aby go ocalić musi wstąpić w szeregi buntowników. Elias jest jednym z żołnierzy imperium. Chociaż czeka go wspaniała kariera, ma wątpliwości czy chce spędzić resztę życia jako bezwzględny egzekutor.  Spotkanie tej dwójki nie tyko zmienia ich życie, ale także wstrząsa światem, w którym żyją.


Historia opowiadana jest z dwóch punktów widzenia i zmieniają się one co rozdział. Niestety, przez ten zabieg miałam trudności z wciągnięciem się w książkę. Gdy zaczynało się coś dziać u jednego bohatera, nagle przechodziliśmy do drugiego. Powiem szczerze, że na początku trochę mnie to denerwowało. Na szczęście im bardziej zagłębiałam się w treść, tym mniej mi to przeszkadzało. Po rozdziałach Eliasa możecie spodziewać się więcej akcji, a po Lai - przemianę i rozwój postaci. Jak widać autorka dała nam wszystkiego po trochu.
"Życie składa się z wielu momentów, które nic nie znaczą.A potem któregoś dnia nadchodzi chwila, która wpływa na wszystkie dalsze wydarzenia."
Sabaa Tahir przedstawiła nam bardzo interesującą historię, która z pozorów może nie wydawać się oryginalna. Dwóch bohaterów z różnych klas społecznych, dwa punkty widzenia, rebelia – to brzmi jak wiele innych książek. Jednakże jest w niej wiele elementów, których nie widziałam w innych powieściach. Między innymi tym czymś niespotykanym jest świat przedstawiony, który został oparty na starożytnym Rzymie. Pierwszy raz spotkałam się z takim czymś i bardzo mi się to podobało. Autorka ciekawie to przedstawiła. Mamy żołnierzy, niewolnictwo, imperium. Niestety nie mogę wspomnieć o innych oryginalnych rzeczach w tej książce, ponieważ zawierałoby to spoilery.

Tak jak wspomniałam na początku „Imperium Ognia” opowiada o dwóch bohaterach. Oboje są silni. Oboje są niewolnikami, chociaż w trochę inny sposób. Obserwujemy to jak próbują się zmierzyć ze swoimi problemami i z życiem, które ich nie rozpieszcza.
"Strach będzie twoim wrogiem tylko wtedy, gdy na to pozwolisz. Zbyt silny strach może paraliżować. Zbyt mały strach rodzi arogancję."
Pomimo że „Ember in the ashes. Imperium ognia” jest interesujące, to nie wstrząsnęło mną tak jak inne książki. Na pewno wpływ miało to, że nie mogłam się na początku w nią wciągnąć. Działo się tak ze względu na dwa punkty widzenia jak i dlatego, że autorka musiała nas wprowadzić w stworzony świat, pokazać jak on wygląda i na jakich zasadach działa, przez co wolniej się czytało ten początek. Niestety, brakowało mi także w niej czegoś. Nie przywiązałam się aż tak bardzo do bohaterów. Oczywiście przejmowałam się ich losem i jestem ciekawa, co jeszcze ich czeka, ale nie w takim stopniu jak z postaciami z innych książek. Podobno miał być tylko jeden tom przedstawiający tą historię. Na szczęście zagraniczne wydawnictwo postanowiło wydać drugi i bardzo się z tego cieszę, ponieważ autorka pozostawiła nas z wieloma pytaniami i nierozwiązanymi sprawami.

Trudno ocenić tą książkę, ponieważ miała kilka braków, jednakże muszę przyznać, że mi się podobała. Nie mogę powiedzieć, że to zła, czy nudna książka. Wręcz przeciwnie – jest ciekawa. Świat jest intrygujący, oryginalny. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Dlatego mówię wam, że warto przeczytać tą książkę. Warto przemęczyć się przez początek, by móc cieszyć się tą świetną historią.

Moja ocena: 7,75/10

8 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce, ale nie sięgnęłam po nią i chyba dobrze. Nie lubię, kiedy zmienia się punkt widzenia, co rozdział. Lepiej mi się czyta, kiedy jest ukazane z jednego punktu :)
    Pozdrawiam,
    http://www.sekretny-trop.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie każdy lubi wiele punktów widzenia. Mi na ogół to nie przeszkadza, ale tutaj momentami miałam problemy z tym :)

      Usuń
  2. Myślę, że w najbliższym czasie po nią nie sięgnę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka ocena śmieszna xD
    7,75 xDD
    Widzę, że wzięłaś pod uwagę wszystko i dokładnie rozliczyłaś tę książkę z wad i zalet :)
    Sama książka niestety nie przekonuje mnie do siebie i nie woła :"kup mnie kup", chociaż okładka piękna!

    Pozdrawiam cieplutko! :)
    kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 8 była za słaba, na 7 za dobra - musiałam dojść do jakiegoś kompromisu :P Zawsze staram się porządnie przeanalizować daną książkę. Szkoda, że nie przekonuje Cię do siebie :(

      Usuń
  4. Hm, tej książki nie widziałam i nawet nie wiedziałam, że takowa istnieje :P Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze słyszę, do tej pory nie zetknęłam się z tym tytułem, ale wydaje się być ciekawy, więc jak trafię na niego w bibliotece, to pewnie wypożyczę! :)

    OdpowiedzUsuń