16 października 2016

33. Katarzyna Berenika Miszczuk - "Ja, diablica"

Tytuł: Ja, diablica
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk         
Tłumacz: -
Wydawnictwo: W.A.B
Seria: Seria o Wiktorii Biankowskiej
Strony: 416
Data Wydania: 6 października 2010
Opis:  LubimyCzytać

Każdy z nas zastanawia się nad tym czy, co nas czeka po śmierci. Czy niebo i piekło istnieją? Czy czeka nas reinkarnacja? Myślimy się nad tym czy trafimy do raju czy pochłonie nas ogień piekielny. Zastanawiamy nad tym jak wyglądają „miejsca”, do których możemy trafić. Według religii piekło jest dla złych ludzi. Ma być karą za nasze uczynki. Niebo to nagroda. A co jeśli wierzący się mylą? Co jeśli możesz wybrać gdzie chcesz trafić? Co jeśli piekło to nie jest kara, a dusze grzeszników nie są tam torturowane? Co jeśli piekło wygląda jak normalne miasto i można w nim imprezować, spożywać alkohol, bawić się, czy jeździć szybkimi autami? Jakiego wyboru byś dokonał? Niebo czy Piekło?


Wiktoria Biankowska wybrała piekło. Pewnej nocy została zamordowana, ale to nie oznacza, że jej życie się zakończyło. Trafia do Los Diablos. Poznaje tam Śmierć, przystojnego diabła Beletha, jego przyjaciela – Azazela oraz wszystkim nam znaną królową Egiptu Kleopatrę. Niestety Wiktoria nie pogodziła się ze swoim losem i wraca na ziemię. Spędza czas z przyjaciółmi i z chłopakiem, w którym jest zakochana. Jednak jej życie nie jest już normalne, pracuje jako diablica i targuje się o dusze umarłych.  

„Ja, diablica” jest jedną z moich ulubionych książek. Jej oficjalny opis brzmi trochę jak typowy romans dla młodzieży. Trójkąt miłosny, jeden z chłopaków to bad boy, drugi to święty, cudowny chłopak a bohaterka musi wybrać z kim chce spędzić życie. Ale to coś o wiele więcej. Oczywiście romans jest bardzo ważną częścią tej historii, ale Katarzyna Berenika Miszczuk pokazała w nim cudowny świat, ciekawe piekielne intrygi i interesujących bohaterów.
"Czyli co dokładnie zrobimy? - zapytałam.
Azazel podrapał się w zamyśleniu po brodzie.
- Ja bym spróbował nabić ich na pale, przebić im serca, obciąć zakute łby, potem poszatkować, ciała spalić, a to, co pozostanie, ułożyć naprzeciwko rezydencji Lucyfera, tuż pod oknami jego sypialni, żeby zaraz po przebudzeniu zobaczył ich parszywe mordy ociekające posoką. Ale to tylko taka luźna propozycja...
Nie można było o nim powiedzieć, że cierpiał na brak inwencji twórczej...”
Wiktoria potrafi być czasem irytująca, szczególnie swoim gadaniem o Piotrusiu i tym zdrabnianiem jego imienia, ale po za tym jest naprawdę fajna. Beleth to jedna z najbardziej interesujących postaci o jakich czytałam. Jest zabawny, pewny siebie, sarkastyczny i na swój pokrętny sposób jest kochany. Azazel to kolejna cudowna postać w tej serii. Jego umysł, tok myślenia i zachowanie jest bardzo interesujące. Jest trochę psychiczny, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Kleopatra spełniła moje oczekiwania. Jest taka jaka powinna być królowa Egiptu - dostojna, stanowcza. To osoba, która nienawidzi braku szacunku do kobiet. Każda z tych postaci ma dobre i złe cechy. W końcu wszyscy są w piekle… Wyobraźcie sobie, co może się stać, gdy te postacie ze sobą współpracują.
"Maleńka, nie płacz. Przecież wiesz, że to zawsze było bez sensu. - Niezręcznie poklepał mnie po kolanie i podał wyczarowaną przez siebie chustkę.
- Wieeem - wychlipałam.
- I przecież wiesz, że on nigdy nic do ciebie nie czuł...
- Wieeem - jęknęłam jeszcze żałośniej.
- I przecież wiesz, że sama też go nigdy nie kochałaś. To tylko ci się wydawało. Tak naprawdę kochasz mnie.
Umilkłam i spojrzałam na niego ostro.
- Tego akurat nie wiem...”
„Ja, diablica” jest pełna humoru. Macie dowód na to w cytatach, które dodałam do tej recenzji. Każdy bohater rzuca takimi tekstami, że nie da się nie śmiać. A do tego dołóżmy śmieszne sytuacje, których jest naprawdę dużo. Czytajcie ją jak macie gorszy humor – wierzcie mi, poczujecie się lepiej.

Oprócz romansu są tutaj także inne wątki. Nie dowiecie się ode mnie jakie, bo lepiej czytać tą książkę nie wiedzieć o niej za wiele. Nie chcę niczego spoilerować, ale wierzcie mi, że dzieje się dużo. Z tymi bohaterami nie da się nudzić. I jeszcze w takim świecie. Jeżeli bym była pewna, że piekło tak wygląda, to bym się nie zastanawiała nad tym gdzie chcę trafić po śmierci. Normalne miasto, z szybkimi samochodami, willami, świetnymi postaciami historycznymi. Los Diablos brzmi cudownie!

„Ja, diablica” to książka zabawna, z cudownymi bohaterami, świetnymi wątkami i dużą ilością akcji. Na pewno nie wynudzisz się podczas czytania, a jeszcze się pośmiejesz. Cała „Seria o Wiktorii Biankowskiej” jest świetna! Katarzyna Berenika Miszczuk potrafi zaskoczyć różnymi zwrotami akcji. Dlatego nie zastanawiaj się, tylko bierz się za czytanie.

Moja ocena: 10/10

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę! Przeczytała ją w tym tygodniu i jestem pod wrażeniem! Dawno tak dobrze się nie bawiłam, czytając książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się jednak będę zastanawiać ;P Na półce mam sporo czytania, a takie historie zwykle nie bardzo mnie interesują XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria była świetna, jednak drugi tom najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki z humorem :) Lubię, gdy śmieję się głośniej z każdą stroną :)


    ____________________________________
    http://bit.ly/2evt5D1

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyną książką autorki jaką czytałam to "Szeptucha" i zakochałam się w tej książce. Przyznam że "Ja, diablica" gdzieś tam mi przemknęła, ale nie sądziłam, że to taka ciekawa książka - Twój opis mnie bardzo zainteresował i sprawił, że na pewno sięgnę po tę serię :D

    OdpowiedzUsuń