28 października 2016

34. Marie Lu - Malfetto. Drużyna Róży

Tytuł: Malfetto. Drużyna Róży
Autor: Marie Lu
Tłumacz: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: Malfetto
Strony: 424
Data Wydania: 20 kwietnia 2016
Opis:  LubimyCzytać

SPOILERY DO 1 CZĘŚCI!

Każdy z nas ma w sobie dobro i zło. To od nas zależy kim się staniemy. Gdy dążymy do celu łatwo się zgubić w naszym postępowaniu. Czy fakt, że nas cel jest dobry usprawiedliwia, to w jaki sposób go osiągniemy? Czy możemy go osiągnąć „po trupach”, nie licząc się z skutkami i z tym, co musimy zrobić?

Wszystko zaczęło się walić. Enzo nie żyje, Sztylety wyrzuciły Adelinę. Została zdradzona przez ludzi, których uważała za przyjaciół. Znana teraz jako Biała Wilczyca wyrusza razem z siostrą do Kenettry, by odnaleźć innych z Mrocznym Piętnem i z ich pomocą móc zniszczyć Inkwizycję. Adelina nie jest bohaterką. Jej serce przykrywa mrok, a jej moc czerpie energię z strachu i nienawiści. Chce dobrze, ale jaką drogę wybierze, by osiągnąć swój cel?
"Była sobie raz dziewczyna, która miała ojca, ukochanego księcia i grupę przyjaciół. Wszyscy ją zdradzili, a ona ich pozabijała."
Seria „Malfetto” to coś całkiem nowego. Nie powiela znanych nam schematów. W większości książek obserwujemy rozwój akcji z perspektywy bohatera, osoby dobrej i próbującej zwalczyć zło. Tutaj mamy Inkwizycję, która jest czarnym bohaterem, w końcu mordują niewinnych ludzi, tylko dlatego, że są inni. I mamy naszą bohaterkę Adelinę, która chce ich zniszczyć, ale przez swoją moc, która karmi się strachem i nienawiścią, nie zawsze postępuje słusznie. Oprócz tego mamy Sztylety, którzy też chcą zniszczyć Inkwizycję, ale w inny sposób. Może lepszy, ale nam jest trudno ocenić. Wchodzimy głównie w głowę Adeliny. Widzimy dlaczego postępuje tak, a nie inaczej. Bardzo podoba mi się to w jaki sposób została pokazana jej psychika. To nie jest książka, która mówi tylko o walce z Inkwizycją, ale także widzimy walkę Adeliny z samą sobą, z tym czego pragnie i w jaki sposób powinna to osiągnąć. Według mnie najlepszą stroną tej historii jest zagłębianie się w umysł głównej bohaterki. Uwielbiam profile psychologiczne i jeżeli Ty także je lubisz to ta książka Ci się spodoba.

Oprócz psychologii, mamy tutaj dużo akcji. Od pierwszych stron dzieje się bardzo dużo. Autorka wymyśla co chwilę coś nowego, co chwilę rzuca kolejne kłody pod nogi bohaterów. Zaskakuje ich i nas. W tej części dowiedzieliśmy się nowych rzeczy o prawach magii, stworzonym świecie oraz poznaliśmy nowych bohaterów. Marie Lu zasypuje nas wieloma faktami, ale spokojnie, da się w nich połapać. Dzięki tym wszystkim informacjom „Malfetto. Drużyna Róży” jest jeszcze bardziej interesującą książką.

Tak jak w pierwszej części mamy kilka punktów widzenia. Głównie obserwujemy historię oczami Adeliny, oprócz tego narratorem jest także Rafaelle, Teren i nowa postać: Maeve. Dzięki temu możemy w miarę obiektywnie spojrzeć na działania bohaterów. Każda postać jest bardzo interesująca. Pomimo że nie przepadam za wszystkimi, to i tak wielką przyjemność czytanie o nich. Każdy ma jakąś historię, każdy ma swoje powody.
Marie Lu zafundowała mi rollercoaster emocjonalny. Momentami nie chciałam czytać tej książki, dlatego, że bałam się, co jeszcze złego się zdarzy. Po tej autorce można się wszystkiego spodziewać. Za każdym razem jak czytam jej książkę, boję o bohaterów i o moje serce.

„Malfetto. Drużyna Róży” to bardzo dobra kontynuacja. Jest jeszcze mroczniejsza niż pierwsza część. Dostarcza więcej emocji. Poznajemy nowych ciekawych bohaterów, a także dowiadujemy się wielu nowych rzeczy. Marie Lu jak zwykle zostawiła nas z wieloma pytaniami i nie mogę się doczekać, aż przeczytam finał ten historii.

Moja ocena: 8/10
 Za książkę do recenzji dziękuję Księgarni Matras.
www.matras.pl

3 komentarze:

  1. Przeczytałam tylko podsumowanie i Twoją ocenę, ponieważ mam tę część jeszcze przed sobą. Tyle dobrych książek na mnie czeka! Nie wiem jak się wyrobię!!
    Pozdrawiam, Aelin




    http://posrodpolek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się bardzo zawiodłam na tej książce. Strasznie mnie nudziła 2 część, bohaterka była irytująca. Pierwszy tom był super, ale ten...
    No cóż zdarza się.
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie w moim stylu ta książka.
    Nominowałam Cie do LBA. Więcej info na moim blogu
    https://moje-czytania.blogspot.com/2016/10/liebster-blog-award-3.html

    OdpowiedzUsuń