13 stycznia 2017

43. Sarah J.Maas - Dwór Mgieł i Furii

Tytuł: Dwór mgieł i furii
Autor: Sarah J. Maas
Tłumacz: Jakub Radzimiński
Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Dwór cierni i róż
Strony:  768
Data Wydania: 1 luty 2017/ 11 stycznia 2017 w Empiku
Opis:  LubimyCzytać

UWAGA SPOILERY DO 1 CZĘŚCI!! Recenzja „Dwór Cierni i Róż” – TUTAJ.

Feyra przeszła piekło. Była torturowana, a w końcu zabita. Na szczęście dzięki mocy siedmiu książąt udało się jej wrócić do życia. Teraz już nie jest człowiekiem, a nieśmiertelną Fae. Wróciła z swoim ukochanym Tamlinem do Dworu Wiosny. Niestety Feyra nigdy nie chciała być księżniczką, a do tego musi poradzić sobie ze wszystkim, co zrobiła Pod Górą. Jej życie nie wygląda jak bajka, tym bardziej, że mroczny książę Dworu Nocy Rhysand w każdej chwili może się upomnieć o dotrzymanie umowy.

Ta książka jest cudowna. Sarah J.Maas przeszła samą siebie. Uwielbiam każdą stronę, każdy wątek i większość bohaterów. Najchętniej zaczęłabym czytać ją jeszcze raz. „Dwór cierni i róż” bardzo mi się podobał, dałam mu 10/10, ale „Dwór mgieł i furii” jest o wiele lepszy. Czytając go zapominałam, że siedzę w swoim pokoju. Przenosiłam się do tej książki. Gdzie Feyra tam i ja. To zdecydowanie najlepsza książka Sarah J.Maas.
"Przy odpowiedniej dozie odwagi możesz przestać dbać o to, co inni mówią o tobie. Robisz to co t y kochasz i to, czego t y potrzebujesz"
W „Dworze mgieł i furii” poznaliśmy wielu nowych bohaterów. Kilku z nich jest naprawdę świetnych, uwielbiam ich i podoba mi się, że autorka pokazała nam także ich przeszłość. Są też tacy, których najchętniej bym zabiła, nie dlatego, że nie są ciekawi, tylko dlatego, że wszystko psują i denerwują. No, ale bez nich mogłoby być trochę nudno. Co do bohaterów, których znamy to moje zdanie o niektórych z nich zmieniło się o 180 stopni. Nie mogę powiedzieć dlaczego, bo nie chcę wam niczego spoilerować, a nawet najmniejsza informacja może to zrobić. Po prostu wiele się dzieje, zobaczyliśmy strony tych postaci, których jeszcze nie znaliśmy. Relacje miedzy tymi bohaterami są bardzo naturalne. I między tymi, którzy znają się już od jakiegoś czasu i tymi, co dopiero się poznali. Chciałabym wam więcej powiedzieć o bohaterach, ale niestety nie mogę. Lepiej dla was jak nie wiecie za wiele.

"Dwór mgieł i furii" nie jest oparty na „Pięknej i Bestii”. I na pewno nie jest to książka dla młodszych. To zdecydowanie New Adult. Jest kilka scen erotycznych, które według mnie są cudownie napisane. Są zmysłowe, seksowne. Mają wszystko, co według mnie potrzebują takie opisy. Sarah świetnie opisała samo napięcie między bohaterami i powoli je rozwijała. Ma talent do pisania takich relacji. Chcę jeszcze raz zaznaczyć, że to nie jest książka dla młodszych, to nie jest młodzieżówka. Dlatego zastanówcie się dwa razy przez sięgnięciem po nią.

Ogromnym plusem „Dworu Mgieł i Furii” jest fabuła. Sarah pobiła samą siebie tworząc ją, te cudowne zwroty akcji, te wątki. Do tego wszystkiego odwiedzamy nowe zakątki Prythianu. Zwiedzamy nowe dwory, nowe, przepiękne miasta. Szczerze mówiąc to była jedna z moich ulubionych rzeczy. Wracając do fabuły i nowych wątków – są one o wiele lepsze niż w pierwszej części, bardziej skomplikowane, bardziej zawiłe. Nigdy nie wiadomo czego się można spodziewać. Teraz, jak już klątwa ograniczająca magię została zdjęta, dowiadujemy się, co Fae mogą zrobić i do czego są zdolni. Poznawanie tego było bardzo ciekawe. Uwielbiam wszystkie sceny związane z mocami.

Nie wiem czy kocham Sarah czy ją nienawidzę. Wzbudziła we mnie tyle emocji. W jednej chwili było ze mną dobrze, w drugiej siedzę cała zapłakana. Czytając „Dwór mgieł i Furii” śmiałam się, denerwowałam, płakałam, jednych bohaterów chciałam przytulić innych zabić. A po przeczytaniu czuję pustkę i wypełnić może ją tylko trzecia i finałowa część tej serii.

„Dwór mgieł i furii” znajduje się na wysokim miejscu w rankingu moich ulubionych książek. Kocham w niej wszystko, dosłownie wszystko. Nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami „Dworu cierni i róż” to dajcie szansę drugiemu tomowi, naprawdę warto. Sarah J.Maas stworzyła jedną z najcudowniejszych historii, najcudowniejszych wątków romantycznych o jakich ja czytałam. Dlatego każdy miłośnik fantasty i romansów musi sięgnąć po tą książkę. 

Moja ocena: 10/10 (chętnie dałabym więcej)

Myślę nad napisaniem Booktalk z tą książką (taki post pełen spoilerów). Chcielibyście go przeczytać? Ja naprawdę muszę z kimś pogadać na temat wszystkiego, co się działo w Dworze.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam tę książkę do tego stopnia, że była ona moim bezapelacyjnym numerem 1 zeszłego roku. Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu, który już w maju pojawi się za granicą <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Stwòrz Booktalk sama jak przeczytałam.ta ksiażkę chciałam z kimś o niej porozmawiać pozachwycać się ale nie było z kim

    OdpowiedzUsuń
  3. O jeny, naprawdę nie umiem się doczekać aż w końcu ta część trafi w moje łapki *.* Dwór cierni i róż ogromnie mi się podobał, a im więcej czytam baardzo pozytywnych opinii o ACOMAF tym bardziej niecierpliwa się robię :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń