28 stycznia 2017

"Dwór mgieł i furii" Book Talk SPOILERY

Witam w Book Talku. Niedawno mogliście przeczytać recenzję książki „Dwór mgieł i furii” (LINK). Pisząc ją musiałam bardzo uważać, by nikomu nic nie zaspoilerować. Przez to nie mogłam wylać wszystkich swoich emocji. Nie mogłam powiedzieć, który bohater mnie denerwował, nie mogłam wspomnieć o ulubionych nowych bohaterach. Dlatego postanowiłam napisać post, w którym będę mogła się wam wyżalić, powiedzieć o swoich ulubionych scenach, bohaterach. To oznacza, że będzie tu mnóstwo SPOILERÓW, dlatego jeśli nie czytaliście „Dworu mgieł i furii” to nie czytajcie tego postu! Post wyszedł długi, więc weźcie sobie kawkę/herbatkę i zapraszam do czytania.

Książka zaczyna się na śnie Feyry. Według mnie dużym plusem jest to, że Sarah postanowiła pokazać, skutki tego, co zrobiła Feyra w pierwszej części. Zabicie niewinnych Fae nie było łatwe i widzimy, że bohaterka ma ogromne wyrzuty sumienia i nie umie sobie z tym poradzić. Czasami mam wrażenie, że w książkach nie pokazują skutków czynów bohaterów. Zabiła kogoś, no trudno… Dalej se żyje normalnie. Tutaj tak nie ma. Feyra cierpi na stres pourazowy, męczą ją koszmary. Armatha ją przetrzymywała przez kilka miesięcy w celi i ja się nie dziwię, że bohaterka potrzebuje swobody. Szkoda tylko, że Tamlin tego nie rozumiał. Po „Dworze Cierni i Róż” uwielbiałam go, był dobry, kochany. Niestety w tej części poznaliśmy też jego drugą stronę – zaborczego dupka (wybaczcie mi wszystkie wyrażenia, których użyję). Książę Dworu Wiosny złamał mi serce. On nawet nie próbował zrozumieć Feyry. Gdy ona wyrzygiwała zawartość swojego żołądka, on se spał. Zamykał ją, kazał ją pilnować na każdym kroku. Niby rozumiem, że chciał ja chronić, ale traktowanie jej jakby była zrobiona ze szkła, tylko ją odpychało. Ona czuła się jakby Tamlin ją dusił. Nie pozwolił jej ćwiczyć swoich mocy, nie pozwalał jej na nic. Szczerze mówiąc to nic mnie bardziej nie denerwuje niż to, gdy jedna osoba w związku nie pozwala na coś drugiej. Przez to, że Feyra nie mogła rozwijać swoich umiejętności była bezbronna, a co gorsze mogła wybuchnąć i skrzywdzić tych, których kocha. Tamlin jest porywczy i zamiast chronić swoją ukochaną ten ją odpychał, tłamsił, dusił. To nie był zdrowy związek i cieszę się, że Rhys uratował Feyrę w dzień ślubu. Podobało mi się też to, że pomimo iż bohaterka czuła się przytłoczona nie przestała od razu kochać Tamlina. Myślę, że to bardzo realistyczne. Co nie zmienia faktu, że znienawidziłam go i nie płakałabym jakby ktoś go zabił.

W dzień ślubu Feyra dostaje ataku paniki. Zaczyna rozumieć, co oznacza poślubienie Tamlina i wie, że nie jest gotowa na to. To nie jest tak, że ona go nie kocha i dlatego nie chce tego ślubu. Wszyscy możemy się zgodzić, że strasznie szybko to się zdarzyło i myślę, że Tamlin mógł to specjalnie zrobić. Może myślał, że jak ją poślubi, to będzie miał pełną kontrolę nad nią, a Rhys nie będzie mógł się upominać o dotrzymanie umowy. Najgorsze jest to, że Książę Dworu Wiosny traktował Feyrę jak kogoś gorszego od siebie, jakby była tylko dodatkiem. Też tak to odczuliście? Rhys traktował ją jak równą sobie, ale o tym później! Bardzo zawiodłam się na Lucianie. Rozumiem, że musiał być posłuszny, ale myślałam, że jest lepszym człowiekiem (no Fae, ale wiedzie o co chodzi). Prawie zapomniałam! Ianthe – czy ktoś może ją już zabić? Nie mam więcej słów na nią…
Uwielbiam Dwór Nocy! Wewnętrzny krąg Rhysa jest cudowny. Można by się spodziewać, że będą straszni, że będą traktować Feyrę jak śmiecia, a tak naprawdę była tutaj lepiej traktowana niż w jej „domu”. Wiadomo, że na początku podchodzili do niej z dystansem, nie wiedzieli czy mogą jej ufać, czego mają się spodziewać, ale nawet pomimo tego lepiej ją traktowali. I to jest najdziwniejsze. Na Dworze Wiosny podobno była pośród rodziny... Świetna rodzina! Która traktuje ją jak małe dziecko, zamyka, pilnuje na każdym kroku. Wracając do Dworu Nocy. Polubiłam każdą osobę z kręgu księcia. Każdy z nich na swój sposób był kochany, ale zarazem byli silni, niepokonani. Co mam zrobić, by do nich dołączyć?

Teraz porozmawiajmy o najcudowniejszej postaci z tej serii – Rhysand. Po pierwszej części nie byłam jego największą fanką, zdecydowanie bardziej wolałam Tamlina (gdzie ja miałam oczy?). Rhys mnie wkurzał, ale teraz jak go lepiej poznałam to najchętniej wyciągnęłabym go z tej książki i poprosiła, by został ze mną. Czasami może wydawać się straszny i zły, ale tak naprawdę on ma w sobie więcej uczuć i emocji i miłości niż Książę Dworu Wiosny. Gdy opowiadał całą swoją historię, jak jego rodzina została zamordowana, o swoim dorastaniu, o czasie, gdy był dziwką Armathy, moje serce pokochało go jeszcze bardziej. On tyle zrobił, by chronić tych, których kocha, by chronić Velaris. Podoba mi się, że stał się pozytywnym bohaterem, ale nie taką ciapą, tylko osobą silną, ciągle mającą ten swój charakterek. Wiecie o co mi chodzi. Pisząc o Rhysie nie mogę wspomnieć o liścikach, które wymieniał z Feyrą. To był po prostu sexting, za pomocą kartki i długopisu. Głównie mam tutaj na myśli te liściki np. o lizaniu. W ogóle połowa ich rozmów to flirt. I mi się to bardzo podobało. Było to bardzo naturalne. Uwielbiam ich relacje. Uwielbiam sceny z nimi. Nie czuć insta love. Widać, że Feyra powoli się w nim zakochuje. Bardzo dobrze, że Rhys nie powiedział jej o więzi godowej. Dzięki temu mogła sama podjąć decyzję, mogła się w nim zakochać. Bardzo dobrze postąpił. Właśnie tutaj widać różnicę miedzy nim a Tamlinem. Rhys pozwalał jej podejmować decyzje, Tamlin rządził nią, mówił jej co może robić, a czego nie.
Tak jak wspominałam w recenzji są sceny erotyczne i to są najlepiej napisane sceny, o jakich ja czytałam. Są one zmysłowe, seksowne. Moją ulubioną jest scena z dworu koszmarów. Podobało mi się napięcie między Rhysem i Feyrą i to jak powoli puszczali ograniczające ich hamulce. Sam opis tego, co robili, był świetny, pomimo że wiele wtedy nie zrobili, ale no coś w tym było.

Wiem, że piszę dużo o samych związkach, ale ta sytuacja Feyra – Tamlin mnie najbardziej zdenerwowała. Wiecie jaką jeszcze relację uwielbiam? Nesta i Kasjan! W ogóle siostry Feyry i krąg Rhysanda. Każda ich interakcja była cudowna. To jak Fae bronili Feyry. I te późniejsze ich rozmowy. Uwielbiam!! Cieszę się też, że poznaliśmy historię Mor, Kasjana, Azriela i Amren.

Pewnie o czymś jeszcze miałam wspomnieć, ale chcę teraz przejść do ostatnich rozdziałów. Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego ktoś kto uważa, że kocha drugą osobę, postanawia ją zdradzić wrogowi? Jak do cholery jasnej Tamlin mógł tak postąpić? Wkurzał mnie wiele razy, ale w momencie, kiedy zobaczyłam go na dworze króla Hybernii, myślałam, że rzucę książką. Ja go nie rozumiem!! A jeszcze ta durna kapłanka Ianthe zdradziła informacje o siostrach Feyry. Ta cała scena w sali tronowej była straszna i smutna. Tak się bałam, że Nesta i Eliana zginą. A te durne królowe też są powalone!! Nie wiemy czy one przeżyły, ale mam nadzieję, że nie żyją! Moment, w którym Feyra zaczęła się „wybudzać z uroku” i mówiła o tym, by król zerwał jej więź godową z Rhysandem, sprawił, że się popłakałam. Bałam się, że on na serio to przerwał. Cieszę się, że na szczęście "unieważnił" tylko ich umowę, a Feyra i Rhys są małżeństwem!!! Kto chciał piszczeć ze szczęścia jak przeczytał o tym? Oglądanie ich „rozstania” było strasznie smutne i za każdym razem jak o tym myślę, to chce mi się płakać. Rozumiem dlaczego Feyra poszła z Tamlinem i jestem dumna z tej decyzji. Po pierwsze musiała ochronić swoją nową rodzinę. Po drugie chciała chronić swoje siostry. A po trzecie jest szpiegiem i musi się zemścić za zdradę. Wątpię, że to będzie proste. Szczególnie, że Lucian coś podejrzewa. Mam nadzieję, że on zmądrzeje i zrozumie, że Feyra nie chce być z Tamlinem, że ona kocha Rhysa. Błagam Lucian! Ja Cię tak kocham! Nie oczekuję od niego, że przestanie być przyjacielem Tamlina, ale mam nadzieję, że w końcu przejrzy na oczy i zrozumie, że on wcale nie jest taki święty.
Wiem, że o wielu rzeczach nie wspomniałam, ale ten post i tak jest już mega długi, dlatego na tym skończę. Mam nadzieję, że w komentarzach będziemy mogli porozmawiać na temat tej książki. Piszcie ze spoilerami. Piszcie co wam się podobało, co was denerwowało. Podzielcie się swoją ulubioną sceną, piszcie, co chcecie na temat tej książki. Bardzo chętnie z wami porozmawiam z wami.

4 komentarze:

  1. Świetnie to wszystko ujęłaś. Ja Dwór skończyłam wczoraj wieczorem i jestem... w szoku. W zakończeniu to miałam takie same odczucia jak ty. I też już nienawidzę Tamlina. Nie rozumem jak on mógł wydać osobę, którą ponoć kocha. Też byłam przerażona jak król zrywał więź miedzy Rhysem, a Feyrą. I też miałam ochotę piszczeć z radości jak się okazało, że oni zdążyli wziąć ślub. Te nowe postacie... No ich nie da się nie polubić. Azriel, Kasjan, Mor, Amrena - wszyscy są tacy cudowni. Mam tylko nadzieję, że Azriel i Kasjan wyzdrowieją, a ten drugi będzie mógł dalej latać. I ciekawe jak rozwinie się wątek z Elainą i Lucienem...

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo ciekawa tego wątku. Myślę, że na początek Lucien musi się trochę zmienić i przestać robić wszystko, co mu każe Tamlin. Dobrze, że trzecia część pojawi się u nas we wrześniu, więc nie będziemy musieli długo czekać na poznanie dalszych losów tych bohaterów :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tę książkę i jedyne, co mi w niej przeszkadza to polskie tłumaczenie. Czytałam ją w oryginale i myślę, że nie oddaje ono w pełni tego, co chciała przekazać autorka. Ale mówi się trudno i żyje dalej :D
    Jeśli chodzi o fabułę i bohaterów to w dużym stopniu zgadzam się z tym, co napisałaś. Oprócz Feyry i Rhysa (których uwielbiam, ale to jest oczywiste ;) ), podoba mi się też relacja Nesty i Cassiana. Mam nadzieję, że Sarah J. Maas rozwinie ją w kolejnym tomie. Wskazuje na to dodatkowy rozdział z zagranicznych wydań książki krążący po internecie :D Już nie mogę się doczekać i liczę dni do maja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest najgorsze to tłumaczenie...Zawsze coś przez nie tracimy :( Nie miałam pojęcia, że jest jakiś dodatkowy rozdział! Na szczęście już go znalazłam! Ja też liczę dni! Chce wiedzieć, co dalej, ale nie chce ostatniej części :(

      Usuń