13 kwietnia 2017

48. Leigh Bardugo - Królestwo Kanciarzy

Tytuł: Królestwo Kanciarzy
Autor: Leigh Bardugo
Tłumacz: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: MAG
Seria: Szóstka Wron
Strony: 608
Data Wydania: 29 marca 2017

Uwaga na SPOILERY do pierwszej części. Recenzja „Szóstki Wron” – TU.

Kaz Brekker razem ze swoją ekipą zrobił coś, co zdawało się być niemożiwe. Wyszli z tego cało, jednak nie wszystko dobrze się skończyło. Zostali wystawieni do wiatru, nie dostali swojej nagrody, a jeszcze jeden członek ich ekipy został porwany. Teraz muszą ją odbić i poradzić sobie na wojnie. Niestety nie mają pieniędzy ani sojuszników, ale mają siebie i swoje umiejętności.

„Szóstka Wron” to najlepsza książka jaką przeczytałam w 2016 roku. Nie mogłam doczekać się kontynuacji. Ciągle myślałam nad tym, co autorka wymyśli, czym nas zaskoczy i jakie jeszcze kłody rzuci pod nogi bohaterów. Na szczęście nie musieliśmy długo czekać na premierę. Zaczęłam czytać tą książkę jak tylko do mnie przyszła. Nie żałuję ani minuty spędzonej z „Królestwem Kanciarzy”. Jestem pewna, że kiedyś wrócę do tej historii.

Po pierwszej części byłam już bardzo przywiązana do bohaterów, a teraz są mi jeszcze bliżsi. Kaz jest momentami jeszcze bardziej przerażający. Znowu musiałam, co chwilę sobie przypominać, że on nie ma 30/40 lat, tylko jest nastolatkiem. Jego tok myślenia, jego plany w ogóle nie przypominają sposobu myślenia tak młodej osoby. I bardzo mi się to podoba. Dzięki temu jest oryginalną i bardzo ciekawą postacią. Dodatkowo coraz lepiej poznajemy wszystkich bohaterów i w końcu mamy rozdziały z punktu widzenia Wylana. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak się ucieszyłam, gdy zobaczyłam pierwszy rozdział z jego imieniem. Dzięki temu dowiedzieliśmy się nieco o jego przeszłości, o jego relacjach z tatą. Uwielbiam tych bohaterów. Każdego z nich. I wiele bym oddała, by Leigh Bardugo napisała kolejną książkę z nimi.

Ogromnym plusem tej dylogii są emocje, które ona wzbudza. Przy niej się pośmiejecie, posmucicie, a nawet popłaczecie, ale najczęściej będą wam towarzyszyć nerwy. Przez prawie całą książę bałam się o bohaterów, bałam się tego, co jeszcze się wydarzy. W jednym momencie musiałam odłożyć „Królestwo Kanciarzy”, wyjść z pokoju i przejść się po mieszkaniu, co z tego, że to była druga w nocy. Żałowałam, że nie mam żadnych proszków uspokajających.

Oprócz bohaterów i emocji, uwielbiam także świat stworzony przez autorkę. Jest bardzo oryginalny i ciekawy. Te wszystkie walki gangów, inne kraje, legendy o griszach, ich możliwościach. Chciałabym dowiedzieć się więcej i dlatego zastanawiam się nad przeczytaniem „Trylogii Grisza”. Leigh Bardugo stworzyła cudowny skomplikowany świat, o którym chce się wiedzieć jak najwięcej.

Muszę wspomnieć także o wydaniu. Dziękuję wydawnictwu MAG, za wydanie tych książek w twardej oprawie. O wiele wygodniej się je czyta niż te w miękkich okładkach. Dodatkowo te piękne czerwone kartki. Szkoda tylko, że nie są bardziej nasycone, jaskrawe.
„Królestwo Kanciarzy” to cudowne zakończenie serii. Wzbudzi w was milion różnych emocji, sprawi, że z frustracji będziecie chcieli rzucać książką, ale koniec końców będziecie zakochani w tej historii, jej bohaterach i świecie. Dlatego pędźcie do księgarni, kupić ją i bierzcie się za czytanie. 

Moja ocena: 10/10


4 komentarze:

  1. Nie czytałam ani Szóstki, ani drugiego tomu - wiem, to smutne. Ale spokojnie, planuję! Te okładki i czarne/różowe brzegi stron są po prostu cuuudowne!
    Pozdrawiam // ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna książka. Szóstkę wron mam na półce, czeka na swoją kolej. Jak 10 na 10 to już się doczekać nie mogę tej historiiiii :o
    Pozdrawiam,
    https://czytelniczyzamet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam Szóstkę Wron i nie mogę o niej nic powiedzieć, bo jestem na 20 stronie. Wiem jedno. Ta duologia jest CUDOWNIE wydana. Wydawnictwo ma u mnie ogromnego plusa :)
    Pozdrawiam
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Motywuję się do sięgnięcia po drugi tom, może w końcu się skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń