21 kwietnia 2017

49. Rick Riordan - Ostatni Olimpijczyk


Tytuł: Ostatni Olimpijczyk
Autor: Rick Riordan
Tłumacz: Agnieszka Fulińska
Wydawnictwo: Galeria Książki
Seria: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Strony: 373
Data Wydania: 10 listopada 2010

Uwaga na spoilery do poprzednich części. Recencja "Złodzieja Pioruna" - TU

Kronos powstał. Z dnia na dzień jest coraz silniejszy, ma coraz więcej sojuszników. A herosi przygotowują się do walki z tytanami. Wiedzą, że nie mają wielkich szans. Podczas gdy Olimpijczycy walczą z Tyfonem, a Olimp jest niestrzeżony, Kronos zaczyna swoje natarcie na Nowy Jork. Jedyną nadzieją jest Percy Jackson i jego przyjaciele.

Mity greckie pokochałam już w szkole podstawowej. Uwielbiałam czytać o tym, w co ludzie kiedyś wierzyli, o tym jak według nich powstał świat i jakimi zasadami się rządził. I przez to tak bardzo polubiłam serię o Percym. Jest ona jedną z najbardziej interesujących i oryginalnych historii o jakich czytałam. Połączenie naszego świata z mitologią, herosi, których rodzicami są różni bogowie, pojawienie się różnych stworów i tytanów – coś cudownego. Rick Riordan miał świetny pomysł i bardzo dobrze go zrealizował.

Między zdarzeniami z „Bitwy w Labiryncie” a „Ostatnim Olimpijczykiem” minął rok. Zbliżają się 16 urodziny Percy’ego dzień, z którym związana jest przepowiednia. W końcu poznajemy jej treść. Czekaliśmy na to cztery części. Jedyne, co mogę powiedzieć to, że współczuję Percy’emu. Wszyscy na nim polegają. Zdecydowanie nie chciałabym być na jego miejscu. Percy dorósł od początku serii. Jest silniejszym bohaterem, ciekawszym, ale na szczęście nadal potrafi mnie rozśmieszyć. Humor jest ogromnym plusem tych książek.

W „Ostatnim Olimpijczyku” mamy pewne oznaki romansu. Relacja między Percym i Annabeth była budowana od dawna. Podoba mi się, że dorastają razem, poznają się lepiej. Dzięki temu to, co jest między nimi wydaje się głębsze niż część związków, które obserwujemy w wielu innych książkach. Bardzo im kibicuję i mam nadzieję, że nic nie stanie na ich drodze.

W tej części jest zdecydowanie najwięcej akcji. Bitwa zaczyna się prawie na samym początku książki i ciągnie się do samego końca. Naprawdę dużo się dzieje. Cały czas ktoś walczy. Ludzie giną, Manhattan zostaje zniszczony. Oprócz tego pojawiają się także nowe postacie, bogowie, których jeszcze nie poznaliśmy, stwory, których jeszcze nie widzieliśmy. Rick Riordan za każdym razem nawiązuje do innych mitów. I bardzo mi się to podoba. Wie, jak wplątać jedną historię, by tworzyła całość ze światem i daną sytuacją.

Niestety jest jedna rzecz, która mi się nie podobała. Rozwiązanie całego problemu z Kronosem. Trochę się zawiodłam na tym. Według mnie jest to zbyt proste i przewidywalne. Tak samo jedną inną rzecz przewidziałam, nie zaskoczyło mnie to ani trochę. Jestem tajemnicza z tym, ale jak przeczytacie będziecie wiedzieć, o czym mówiłam.

Najlepszą rzeczą w tej serii jest to, że nie ważne czy masz 15, 23 czy 40 lat, na pewno znajdziesz coś, co Ci się spodoba. Nie ważne czy to sceny walki, czy nawiązania do mitologii, czy może budowanie przyjaźni między Percym, Annabeth i Groverem. Myślę, że każdy będzie się dobrze bawił z tymi bohaterami. Dlatego jeśli interesuje Cię ta tematyka, nie zastanawiaj się, tylko bierz się za czytanie. 

Moja Ocena: 9/10

3 komentarze:

  1. Zgadzam się całkowicie, że czytelnik w każdym wieku znajdzie w tej serii coś dla siebie. Czytałam ją dobrych parę lat temu i planuję wrócić do Percy'ego jeszcze nie raz ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam całą serię i właśnie dla mnie to było "za mało" :) Jasne, młodszym polecam, ale sama chce czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam mitologię i tą serię, aczkolwiek pozostałe książki Riordana jakoś do mnie nie przemawiają :/ (Mówię tu o Kronikach rodu Kane i serii o Magnusie). Ale jeśli lubisz Persiaka to bierz się za Olimpijskich Herosów <3

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń