22 maja 2017

53. Maggie Stiefvater - Wyścig Śmierci


Tytuł: Wyścig Śmierci
Autor: Maggie Stiefvater
Tłumacz: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: YA!
Seria: -
Strony: 492
Data Wydania: 12 kwiecień 2017

Wyspa Thisba w listopadzie każdego roku zmienia się w jedno najciekawszych miejsc świata. Na jesień przyciąga do siebie wielu turystów, a to za sprawą Wyścigu Skorpiona. W nim liczy się tylko to, by dojechać do mety na grzbiecie niebezpiecznego, wodnego konia. Niestety nie każdemu się to udaje. Sean Kendrick jest wielokrotnym mistrzem. Natomiast Puck Connolly nigdy nie bawiły wyścigi, niestety sytuacja zmusiła ją do wzięcia udziału. Czy sobie poradzi? Jedno jest pewne – nie spodziewa się tego, co się wydarzy.

„Wyścig Śmierci” zapowiadał się bardzo ciekawie. Mordercze, wodne konie, wyścig, konkurs i dwójka bohaterów. Nauczona doświadczeniem, nie miałam wielkich oczekiwań, co do tej książki. Liczyłam tylko na to, że będzie ciekawa. I taka była. Niestety był taki moment, w którym myślałam, że ta książka mi się nie spodoba. Miałam ogromny problem, by wdrążyć się w historię. Na początku strasznie opornie szło mi jej czytanie. Dodatkowo nie jestem zbyt zadowolona z tego, że tytułowy wyścig dzieje się pod koniec samej książki i to na kilkudziesięciu ostatnich stronach. Na szczęście, to co się działo przed nim, zrekompensowało tak długie oczekiwanie. Autorka pokazała nam przygotowania bohaterów do wyścigu, ich treningi, zmagania, ich życie. Ta część historii bardzo mi się podobała. Maggie przedstawiła to wszystko w bardzo ciekawy sposób. Dzięki temu, że mamy wgląd także w te sytuacje, akcja przepływała naturalnie.

Dzięki tej książce pierwszy raz usłyszałam o legendzie na temat wodnych koni. Nie miałam pojęcia, że takie istnieją. Autorka postanowiła je zmodyfikować i podoba mi się jej spojrzenie na nie. Krwiożercze, niebezpieczne, przerażające konie wychodzące z wody. Coroczny wyścig na nich. Poznajemy ich zwyczaje, ich zachowania, co ich drażni, co lubią, co jedzą. A to wszystko dzięki temu, że główny bohater zajmuje się nimi.

Dużym plusem tej książki są bohaterowie. Nie da się ich nie lubić. Sean i Puck są dojrzali jak na swój wiek. Oboje wiele przeszli. Chłopak startował już wiele razy w Wyścigu Skorpiona. Rozumie, że to nie jest zabawa. W przeciwieństwie do dziewczyny, wie co go czeka. Każde z nich ma swoje własne powody, by w nim startować. Sean i Puck bardzo się różnią od siebie, jednakże pod pewnymi względami są do siebie bardzo podobni. Uwielbiam czytać o ich przeszłości, relacjach z bliskimi i z końmi. Jestem pewna, że polubicie ich tak samo jak ja.

Tak jak wspominałam wcześniej, w pewnym momencie myślałam, że nie spodoba mi się ta książka. Na początku nie mogłam się wciągnąć w tę historię. Na szczęście im bardziej zagłębiałam się w treść, tym lepiej się czytało. Zaczęła coraz bardziej mnie interesować. Cały proces zgłaszania się, świętowania Wyścigu, treningu był przedstawiony w bardzo ciekawy sposób. To wszystko zachęcało do czytania. Autorka przygotowała dla nas bardzo dużo akcji. Sam wyścig był bardzo interesujący. Trwał kilka stron, ale dostarczył wiele różnych emocji.

„Wyścig Śmierci” to interesująca książka ze świetnie wykreowanymi bohaterami. Pomimo że miałam z nią kilka problemów, bardzo dobrze się bawiłam, czytając ją. Spędziłam kilka, fajnych godzin na poznawaniu tej historii. Jestem pewna, że i wam się ona spodoba. 

Moja Ocena: 8/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu YA!
https://www.facebook.com/YA.TU.CZYTAM/?fref=ts

5 komentarzy:

  1. Chyba nie jest to tytuł dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka lekka, niewymagająca lektura :) Brzmi fajne, nawet jeżeli trudno się wczytać, bo ja ostatnio mam tak bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja miałam wręcz odwrotne odczucia. W ogóle nie mogłam się wciągnąć. Do samego końca. Była nudna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka już od długiego czasu mnie intryguje. Z drugiej strony, boję się podobieństwa do "Tytanów" Victorii Scott (tak, wiem, że powieść Stiefvater była pierwsza :p).

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałem się nad zakupem tej książki, a Ty mi pomogłaś wybrać :D
    P.S Piękny blog. Zostaję :D

    http://miedzykropkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń