28 maja 2017

#9 Book Haul - Targi Książki

Hej wam. Tak jak obiecałam w poprzednim poście, dodaję dzisiaj book haul. Już jeden w tym miesiącu był ale... no dobra nie mam wymówki... Po prostu pojechałam na targi i kupiłam troszkę rzeczy. Pokażę wam dzisiaj tylko 10 książek. Z tego 5 mam z wymiany, która odbyła się w sobotę na targach. Więc mnie nie oceniajcie :) No dobra dość tego gadania o niczym. Zapraszam do dalszej części posta. Tak jak zawsze: klikajcie na tytuł, a zostaniecie przeniesieni do lubimy czytać (otworzy się w nowym oknie).


Na samym początku targów udałam się na wymianę książek. Miała się zacząć o 12, ja byłam tam o 10:20, a byłam około 20 w kolejce. Jak widzicie na zdjęciu obok, udało mi się znaleźć kilka książek, które mnie zainteresowały.
1. Nina George - "Lawendowy pokój". Wzięłam tą książkę, ponieważ moja przyjaciółka mówiła mi, że jest bardzo fajna. Drugim powodem było słowo lawenda w tytule, a ja uwielbiam lawendę. A trzeci to przepisy na końcu książki. I tak planowałam przeczytać tą książkę, więc bardzo się cieszę, że znalazłam ją na wymianie.
2. Brandon Sanderson - "Piasek Raszida". To jedna z nowości, które zostawiło dla nas lubimyczytać.pl. Bardzo się cieszę, że zdobyłam tą książkę, ponieważ i tak chciałam przeczytać coś Sandersona. Wiem, że to seria dla młodszych, a ja już do nich nie należę, ale i tak czasem lubię przeczytać coś, co jest skierowane do tej grupy czytelników.
3. Suzanne Collins - "W Pierścieniu Ognia". Jestem w szoku, że nikt przede mną nie zgarnął tej książki. Uwielbiam Igrzyska i planowałam je kupić, a tu proszę, druga i trzecia część na wymianie. Teraz tylko gdzieś muszę dokupić pierwszą.
4. Suzanne Coliins - "Kosogłos". Sprawa jest taka sama ja z "W Pierścieniu Ognia".
5. Susan Dennard - "Prawdodziejka". Kolejna książka od lubimyczytać. Fun Fact: cały czas myślałam, że tytuł to Prawodziejka... Bardzo się cieszę, że udało mi się zdobyć tą książkę, ponieważ i tak planowałam ją kupić. Szkoda tylko, że ktoś zgarnął mi sprzed nosa drugą część :(
Jeśli chcecie zobaczyć jakie książki oddałam na wymianę to wpadajcie na instagrama ->  TU.

Teraz przechodzimy do książek, które kupiłam na stoiskach antykwariatów. Nadal nie mogę uwierzyć w to, ile za nie zapłaciłam!
6. J.K. Rowling - "Harry Potter i Czara Ognia". To książka używana i trochę to widać. Kartki ma pobrudzone, ale da się żyć. Normalnie kosztuje 39zł, a ja dałam za nią 18zł. Jak zobaczyłam cenę, to nawet się nie zastanawiałam nad tym czy brać, szczególnie, że tą część, w tej okładce bardzo trudno znaleźć. Jakoś przeżyję te zniszczenia.
7. J.K. Rowling - "Książę Półkrwi". Ta część jest w lepszym stanie. Też widać trochę ślady użytkowania, ale nie są duże. I także normalnie kosztuje 39zł. A ja dałam za nią 15zł. Nawet nie myślałam, że uda mi się kupić je w takich cenach. Często antykwariaty chcą dużo za Harrego, a tu znalazłam dwa, w których chcieli 18 i 15zł. Dzięki temu uzbierałam całą serię i mogłam stworzyć swoją wymarzoną Potterową półkę.

Teraz wam pokażę 3  książki, które kupiłam na stoiskach księgarni lub wydawnictw.
8. J.K. Rowling - "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny Scenariusz". Książka kupiona na stoisku księgarni nieprzeczytane.pl, która uratowała mi życie i humor. Co podchodziłam do jakiegoś stoiska to się okazywało, że już wyprzedali książki, które chciałam kupić, ale podeszłam do nieprzeczytane połaziłam i znalazłam dwie, na których bardzo mi zależało. Dałam za nią 27zł. To wydanie jest tak cudowne i te rysunki! Szkoda tylko, że wydawnictwo nie zdecydowało się wydać jej z obwolutą, bo na samej okładce mogli dać niuchacza, jak to jest na oryginalnej wersji, ale i tak jest piękna. Film już oglądałam (recenzja -> TU), teraz chce zobaczyć jak to na papierze wygląda.
9. Colleen Hoover - "Confess". To już jakaś tradycja, że ja na targach kupuję książkę Colleen... Ale mało brakowało, a nic by nie było z tej tradycji. Poszłam na stoisko znaku, gdzie miały być sprzedawane książki otwartego i moondrive. Patrzę na półki, a tam została tylko wersja "Confess" z ludźmi na okładce, a ja chciałam oryginalną. Szukam "Królewskiej Klatki", a tam nie ma... Podeszłam zapytać, o te dwie książki, ale niestety nie mieli schowanych ich gdzieś na zapleczu. Nawet sobie nie wyobrażacie jaka wściekła byłam... Miła Pani ze stoiska chciała mi dać kupon, bym w poniedziałek poszła do księgarni w tarasach. Niestety ja nie z Warszawy, więc to mi nic nie dało. Poszłam na stoisko nieprzeczytane.pl z nadzieją, że znajdę, coś co mnie zainteresuje. Szukałam Confess, ale, że ja ślepa to nie mogłam znaleźć i zapytałam Pani, która tam pracowała, o tą książkę i mi znalazła. Myślałam, ze się popłaczę ze szczęścia! Dałam za nią 28zł.
10. Marie Lu - "Malfetto. Północna Gwiazda". Finał jednej z najlepszych serii, jakie czytałam w tamtym roku. Co najlepsze pierwszą część też kupiłam na targach, tylko dwa lata temu. Ta seria jest cudowna. Linki do recenzji poprzednich części dodam poniżej. Jednej rzeczy nie rozumiem. Dlaczego wydawnictwo jako grupę docelową określiło dzieci w wieku 12-14? Nie dałabym mojemu 12 letniemu dziecku tej książki... Powinni to zmienić! Zapłaciłam za nią 28zł.

Na sam koniec chciałabym wam pokazać moje zakupy od Epik Page.
Kupiłam tam EpikPacka z Szóstki Wron. Nie będę dokładnie opisywać, co się w nim znalazło, bo dodałam już jego unboxing -> TU. Oprócz tego kupiłam zakładkę z Niuchaczem i Sherlocka dla koleżanki. Moja siostra także kupowała zakładki i zdecydowałyśmy, że zapłacimy razem, żebym ja mogła dostać plakat. Teraz wyobraźcie sobie, że macie wybrać jeden z trzech, a na każdym jest jedna z ulubionych par. Jedna była z "Diabelskich Maszyn", druga z "Szóstki Wron", a trzecia z "Dworu Mgieł i Furii". W pewnym momencie zaczęłam gadać do siebie, bo nie wiedziałam, co mam wziąć. W końcu wybrałam Rhysa i Feyrę.

Oprócz tych rzeczy, mam także torbę od wydanictwa Insignis, zakładki od nieprzeczytane.pl i jeszcze kilka innych zakładek, które zgarnęłam z różnych stoisk.

To już koniec tego bookhaula. Wyszedł trochę długi i przez przypadek połączyłam go z relacją z targów. Przepraszam, że tak się rozpisałam, mam nadzieję, że was nie zanudziłam :) A wy byliście na targach? Jeśli tak to dajcie znać w komentarzach, co przywieźliście ze sobą.

12 komentarzy:

  1. Mi się niestety nie udało być na targach :(
    Zazdroszczę tylu książek! Malfetto - chcę, chcę! Ale 12-14 to zły przedział. Moimzdaniem powinno być 14+
    Prawdodziejka jest super!
    Rhys i Feyra <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, ja jak co roku czekam na Katowice :) Fajne zdobycze, miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę kilku pozycji, niestety nie mogłam być na targach :(

    OdpowiedzUsuń
  4. "Lawendowy pokój" mam na półce, ale jeszcze nie mogę się zabrać za czytanie, ale "Confess" przeczytałabym z wielką chęcią <33 Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
  5. Na prawdę żałuję, że na tych targach mnie nie było. Ale niestety nie miałam jak dojechać. Ciesze się, ze tobie się udało.
    Zostaje na dłużej <3
    A ja również zapraszam do siebie:https://gosiaandbook.blogspot.com/
    Małgosia <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo polecam ci Piasek Raszida :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Połowę wymienionych książek chciałabym posiadać i przeczytać... bardzo zazdroszczę udziału w targach, ale może w przyszłym roku uda mi się na nie wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie perełki <3
    Igrzyska są cudowne <3
    Confess to Ci zazdroszczę ;D
    Przyjemnego czytania ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na wymianę nie szłam z Olą, bo i tak dźwigałyśmy po tyle książek...
    A tak, ja już też uświadomiłam kilka osób, że to Prawdo-, a nie Prawodziejka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy to są Pottery w starych okładkach?! OMG! Zazdro. Teraz się ich nie dostanie chyba :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie wymiany to świetna sprawa - rok temu na Pyrkonie uczestniczyłam w takiej i strasznie żałuję, że i w tym roku nie została zorganizowana... Na Targi niestety mam trochę za daleko (prawie 300 km), ale może w przyszłym roku się wybiorę. "Prawdodziejka" to nawet ciekawa lektura i myślę, że Ci się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żałuję, że nie dotarłam do tej wymiany :) Zwłaszcza, że było tam kilku znajomych blogerów.
    "Lawendowego pokoju" nie czytałam, ale "Księga snów" tej autorki była cudowna i bardzo mądra, podobno wszystkie jej książki takie są :)
    "Piasek Raszida" polecam, mimo tego przedziału wiekowego dla którego dedykowana jest treść :)
    "Confess" koniecznie muszę przeczytać! Podobno jest bardzo wzruszająca i jedna z najlepszych tej autorki :)

    Zazdroszczę tylu ciekawych zdobyczy! :)

    OdpowiedzUsuń