4 czerwca 2017

54. Neal Shusterman - Głębia Challengera

Tytuł: Głębia Challengera
Autor: Neal Shusterman
Tłumacz: Rafał Lisowski
Wydawnictwo: YA!
Seria: -
Strony: 335
Data Wydania: 15 marca 2017

Caden Bosch żyje w dwóch światach. W jednym płynie statkiem, do najgłębszego punktu na ziemi. W drugim jest licealistą o duszy artysty. Momentami przestaje odróżniać, co jest prawdziwe, a co stworzyła choroba. Rodzina i przyjaciele zauważają jego dziwne zachowanie i zaczynają się bać o niego. „Głębia Challengera” to historia o chłopcu, który pogrąża się w chorobie psychicznej.


Nie wiem jak mam ocenić tą książkę. Tutaj nie liczy się akcja, nie liczy się kreacja bohaterów czy świata. Czytając książki o chorobach psychicznych, myślimy o tym, jak zostały one przedstawione, czy wydawało nam się to realistyczne oraz co czuliśmy czytając o uczuciach i przeżyciach bohatera. Nie czuję się komfortowo oceniając to, czy „Głębia Challengera” jest dobra. Za to spróbuję pokazać wam, dlaczego powinniście przeczytać tą książkę.

Może nam się wydawać, że wiemy coś o schizofrenii, bo słyszeliśmy czy czytaliśmy o niej. Możemy znać całą teorię, ale tak naprawdę nie mamy pojęcia, co czuje i przechodzi osoba cierpiąca na nią. Dzięki „Głębi Challengera” dowiadujemy się o niej nieco więcej. Obserwujemy przejścia Cadena i dzięki temu, że autor tak cudownie to opisał, czujemy to samo co on. A to wszystko dlatego, że oparł tą historię na przeżyciach swojego syna, który tak jak główny bohater chorował na schizofrenię.

Muszę przyznać, że ta historia mnie przeraża. Straszne jest to, co dzieje się w głowie osoby, która choruje na schizofrenię. Te wszystkie paranoje, halucynacje, projekcje rzeczywistości na wymyślony świat. Przeraża mnie to, jak szybko to postępuje. Jak choroba zmieniła Cadena. A co najważniejsze – przeraża mnie to, że ta historia jest oparta na faktach. To wszystko sprawia, że ta książka zostawiła tak wielki ślad w mojej głowie i w sercu.

„Głębi Challengera” nie czyta się łatwo, a to wszystko przez ciężkie tematy, które porusza. Musiałam robić sobie przerwy, bo momentami ta historia mnie przytłaczała. Sprawiała, że towarzyszyło mi dziwne uczucie. Cieszę się, że tak było, bo dzięki temu książka wydaje się bardziej realistyczna.

Podobało mi się to, jak autor przeplatał dwie rzeczywistości Cadena. Tą, w której płynie do najgłębszego punktu ziemi i jego normalne życie. Przepływało to bardzo naturalnie i nie utrudniało czytania. Sceny na statku są bardzo interesujące i zmuszają nasz umysł do analizowania wszystkiego, co się tam działo. Natomiast we fragmentach opisujących życie Cadena, obserwujemy wszystkie objawy choroby i to, co ona robi z nim. Neal Shusterman pokazał nam także jak ciężkie jest leczenie i od czego zależy poprawa lub pogorszenie stanu pacjenta.

Pod postem z zapowiedzią tej książki, ktoś napisał, że nie wie, czy sięgnie po nią, bo to młodzieżówka, a z nimi bywa różnie. Zgadzam się, że zdarzają się słabe młodzieżówki. Ale proszę was nie patrzcie na „Głębię Challengera” jak na YA. Tak, bohater jest nastoletnim chłopcem, ale ta książka porusza o wiele ważniejsze tematy. Opowiada o chorobie psychicznej i nad tym powinniśmy się skupiać, gdy zastanawiamy się nad tym, czy chcemy ją przeczytać. Nie nad tym, czy jest to młodzieżówka. Ja uważam, że ta historia nie ma limitu wiekowego. Każdy może i każdy powinien ją przeczytać.

Chciałabym także zwrócić waszą uwagę na to, co wydawnictwo dodało do tej książki. Otóż na samym końcu znajdziecie wykaz wybranych placówek, w których można uzyskać informacje i pomoc w zakresie problemów i zaburzeń psychicznych dzieci i nastolatków. Myślę, że to dobry sposób, by zwiększyć świadomość i wiedzę ludzi na temat tych przypadłości oraz pokazać, gdzie mogą je leczyć. Brawa dla wydawnictwa za dodanie tego wykazu.

„Głębia Challengera” zmieniła moje spojrzenie na choroby psychiczne. Pokazała mi z czym musi się zmagać osoba chorująca na takie przypadłości. Źle się czuję, że to napiszę, ale to wszystko jest bardzo ciekawie opisane. Historia Cadena mnie zainteresowała i sprawiła, że chcę dowiedzieć się więcej o chorobach psychicznych. Jestem pewna, że „Głębia Challengera” będzie jedną z moich ulubionych książek przeczytanych w tym roku, a ta historia zostanie ze mną na bardzo długo.

Moja Ocena: 10/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwo YA!

13 komentarzy:

  1. Też muszę sobie to przeczytać. Taka wysoka ocena, ładna okładka i ciekawy opis. Wszyscy zachęcają ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo tak pozytywnej opinii, ja się nie skuszę, bo to zupełnie nie moja tematyka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele słyszałam o tej książce i już dawno miałam po nią sięgnąć, ale odkładałam to w czasie. Może właśnie dlatego, że widziałam, że będzie to mocna książka. Twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że się nie myliłam i jest to historia, którą trzeba koniecznie​ poznać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skuszę się jak najbardziej, ale dopiero kiedy będę miała możliwość lepszego skupienia. Z tego co piszesz książka jest głęboka i trudna, więc poczekam na lepszy czas niż międzyegzaminowy. ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czeka na półce i nie mogę się jej doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem jak ważne jest, żeby ją przeczytać, ale myślę, że książka poczeka na mnie do czasu, aż usiądę do niej z umysłem otwartym na tak trudne tematy, ponieważ wydaje mi się, że do niej potrzeba mieć odpowiedni nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak dużo dobrego słyszalam o tej książce, że sama się zastnawiam, czemu jeszcze jej nie przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja koleżanka czytała tę książkę i również była zachwycona, a ja wtedy zaczęłam bardziej się interesować tą pozycją... Nie są to ogólnie moje klimaty, ale nie lubię się też ograniczać :D Choroba psychiczna to ciężkie temat i bardzo mało o nim wiem, a już szczególnie o takiej chorobie jaką jest schizofrenia... Choć mam wrażenie, że powstaje coraz więcej powieści poruszających takie tematy... Głębię Challengera kiedyś mam zamiar przeczytać ^_^

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam wiele dobrego o tej powieści, z chęcią bym po nią sięgnęła ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. "nie patrzcie na „Głębię Challengera” jak na YA. Tak, bohater jest nastoletnim chłopcem" - No bo przecież nie każda książka, w której bohaterami są nastolatkowie, to young adult, czyż nie? :) Sama książka z początku mnie nie interesowała, ale z każdą kolejną recenzją się to zmienia. Mam nadzieję gdzieś ją dorwać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój wujek, z którym mieszkałam przez 18 lat, cierpi na schizofrenię. Wiem dużo o tej chorobie, ale chciałabym spojrzeć na świat oczami chorego dziecka. W końcu kiedy u niego pojawiła się choroba - był już prawie dorosły. Wiem, że różni się to od siebie całkowicie, dlatego na pewno kiedyś sięgnę po omawianą przez Ciebie książkę. Od dawna mam ją na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę sięgnąć po tę książkę, mam nadzieję, że będzie w mojej bibliotece. Strasznie interesuje mnie temat chorób psychicznych - najbardziej wspomnianej tutaj, schizofrenii. Jestem przekonana, że ta książka mi się spodoba.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.

    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że mamy tak samo dobre wrażenia <3 <3

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń