30 sierpnia 2017

61. Katarzyna Berenika Miszczuk - Noc Kupały

Tytuł: Noc Kupały
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tłumacz: -
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B
Seria: Kwiat Paproci
Strony: 352
Data Wydania: 9 listopada 2016

Uwaga na SPOILERY do pierwszej części

Zbliża się Noc Kupały, dzień w którym Gosława ma spełnić swoje przeznaczenie, czyli znaleźć kwiat paproci. Do tego czasu musi zdecydować komu go odda. Oprócz tego jej relacja z Mieszkiem robi się coraz bardziej skomplikowana. Szczególnie, że pojawia się ktoś z jego przeszłości.

Uwielbiam książki Pani Kasi. Uważam, że ma bardzo oryginalne pomysły na fabułę, pisze bardzo ciekawie i tworzy świetnych bohaterów. Jednakże muszę przyznać, że „Noc Kupały” troszkę mnie zawiodła. Brakowało mi kilku rzeczy i kilka mnie denerwowało, ale nadal uwielbiam tą serię i nie mogę się doczekać aż przeczytam „Żercę”.

Z książkami Katarzyny Bereniki Miszczuk kojarzy mi się humor. Przy serii „Ja, diablica” śmiałam się wiele razy. Niestety tutaj tego humoru zabrakło. I szkoda, bo na pewno „Noc Kupały”, by mi się bardziej spodobała, gdyby było więcej zabawnych tekstów i sytuacji. Rozumiem, że autorka chciała zbudować napięcie i się jej to udało, ale kilka śmiesznych wymian zdań, by nie zaszkodziło. Brakowało mi tego humoru. Mam nadzieję, że w kolejnej części jest go chociaż troszkę.

„Noc Kupały” wydaje się mieć charakter przejściowy. Jest sporo akcji, a autorka dała nam bardzo dużo nowych informacji o świecie i jego zasadach, jednak czegoś jej brakowało. Nie jest to typowe wprowadzenie, jakie przeważnie mamy w pierwszych częściach ani szał akcji znany z trzecich tomów. Rozumiecie, o co mi chodzi?

Jedną z największych zalet tej serii jest Baba Jaga. Jest najlepszą postacią, uwielbiam jej podejście do wszystkiego, do Gosi, do Mieszka i całej sprawy z kwiatem paproci. Jako jedyna dostarcza nam chociaż trochę humoru. Bardzo cieszę się z tego, że autorka pozwoliła nam ją lepiej poznać. Natomiast główna bohaterka była trochę denerwująca. To jej użalanie się nad sobą i to jej gadanie o uczuciach Mieszka. Ile można… A co do króla, on też mnie denerwował. Jest strasznie zaborczy, wiele rzeczy ukrywa. Jego relacja z Gosią zdecydowanie nie jest zdrowa.

Autorka postanowiła dać nam nowe informacje o świecie i różnych legendarnych stworach. Poznajemy kilku nowych bohaterów, którzy nieźle namieszali w życiu Gosi. Opis znajdujący się na książce zdradza jedną z tych osób, ale ja zachowam tajemnicę. Dowiecie się podczas czytania o kim mówię. Wierzcie mi, że to nikt miły. Pojawienie się tego bohatera napędzało akcję. Dzięki pojawieniu się tej osoby dowiedzieliśmy się kilku ciekawych rzeczy. Pomimo że mnie denerwowała, to bardzo się przydała. Cieszę się, że autorka postanowiła przedstawić nam tą postać.

Pomimo kilku wad, o których wspomniałam „Noc Kupały” to naprawdę dobra książka. Pełna słowiańskiego klimatu, wierzeń, akcji. Miłośnicy romansu także znajdą w niej coś dla siebie. Ja spędziłam z nią bardzo dobrze czas i nie mogę się doczekać aż będę mogła przeczytać „Żercę”. 

Moja Ocena: 7/10

2 komentarze:

  1. Muszę to kupić i przeczytać :D "Szeptucha" była świetna, więc z chęcią sięgnę po resztę <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie mogę się kompletnie przekonać do przeczytania tej serii. Nawet jak słyszę naprawdę pozytywne recenzje, coś mnie od niej totalnie odpycha, nie wiem nawet dlaczego.


    Pozdrawiam serdecznie!
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń