8 marca 2019

95. Joelle Charbonneau - Bomba

Tytuł: Bomba
Autor: Joelle Charbonneau
Tłumacz: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: YA!
Seria: -
Strony: 352
Data Wydania: 13 lutego 2019

Szóstka uczniów liceum musi poradzić sobie w trudnej sytuacji. Ktoś podłożył bomby w ich szkole, a oni w niej utknęli. Mamy tutaj perfekcyjną córkę kongresmena (Dianę), Muzułmanina (Rashida), który chce, by ludzie przestali patrzeć na niego przez pryzmat religi, Z to sierota, który stracił wszystko. Tad to homoseksualista, który niedawno ogłosił coming out. Frankie to cud chłopak, sportowiec, który ma pewną tajemnicę. A Cas to cicha dziewczyna, której nikt nie szanuje. Próbują razem przetrwać, ale okazuje się, że jedno z nich podłożyło te bomby.


Macie czasem tak, że dana książka wam się podobała, ale gdy siadacie do tworzenia opinii, to nie wiecie co napisać? Ja mam tak teraz! "Bomba" jest interesującą powieścią, pełną akcji i uczuć bohaterów. Autorka świetnie zbalansowała te dwa aspekty. Jednak pomimo interesującej fabuły oraz ciekawych postaci, czegoś mi w niej brakowało, ale nie mam pojęcia czego.

Głównym wątkiem tej powieści jest przetrwanie kilku nastolatków w szkole, w której ktoś podłożył bomby. Bohaterowie zachowywali się w tej sytuacji trochę zbyt racjonalnie. Ja bym wpadła w okropną panikę. I spodziewałabym się, że chociaż jedna osoba będzie tak się zachowywać. Były takie małe paniki, ale no nie wiem... W końcu to są nastolatki... Spodziewałabym się takiego porządnego meltdown od chociaż jednej osoby. Rozumiecie mnie? Bo ja nie wiem czy sama siebie rozumiem...

Bardzo podobało mi się to, że tak naprawdę do ostatnich stron nie wiemy kto podłożył te bomby. Każdy bohater miał do tego powody. Autorka tak prowadziła narrację, że każdy wygląda na winnego. Rozdziały są z punktu widzenia wszystkich głównych bohaterów, ale dzięki przeskokom między nimi, nie wiemy kto jest winny. Ja podejrzewałam każdego! 

Bohaterowie także są różnorodni. Od dwójki najpopularniejszych uczniów, po geja, muzułmanina, sierotę i cichą, grubszą dziewczynę. Każdy z nich jest inny i każdy ma swoje własne problemy. Nie mogę powiedzieć, że kogoś polubiłam bardziej, a kogoś mniej. Właściwie to się nie przywiązałam do nich. Chociaż chciałam żeby przeżyli. Kibicowałam im, by wyszli z tej okropnej sytuacji. Mam trochę mieszanych uczuć względem przedstawienia bohaterów. Cieszę się, że mamy wgląd w każdą osobę. Dzięki temu lepiej ich poznajemy. Dowiadujemy się co przeżyli i co teraz przeżywają. Jak się czują w tej tragicznej sytuacji. I dzięki temu łatwiej było utrzymać tajemnicę, o tym kto podłożył bombę. Jednak to skakanie między nimi, nie pozwoliło mi bardzo przywiązać się do tych postaci, ani lepiej ich poznać. 

Strasznie podobały mi się relacje bohaterów. Mam wrażenie, że to jest jedna z mocniejszych stron książki. Większość tych bohaterów nie spędzało ze sobą czasu przed tym dniem. I ich współpraca oraz próba przetrwania była ciekawie przedstawiona. Dzięki tak różnorodnym bohaterom mogliśmy zobaczyć ciekawe starcia, ciekawe spojrzenia na sytuację, na życie w szkole, na stereotypy. Każdy z nich jest inny i ma inne doświadczenia. A autorka świetnie to wykorzystała i stworzyła ciekawe dialogi i relacje. 

Dla mnie ta cała sytuacja z podłożeniem bomby jest absurdalna - tak samo ze strzelaninami. Szkoła powinna być bezpiecznym miejscem! Wiadomo, że nastolatki potrafią być okropne i znęcają się nad innymi - to też nie powinno mieć miejsca i też sprawia, że szkoła to nie jest bezpieczne miejsce (Nie chcę byście myśleli, że polecam znęcanie się nad innymi - o nie! Zdecydowanie nie!!) Ale strzelaniny i podkładanie bomb to już ekstremalna sytuacja. Jak można coś takiego robić? U nas takie coś się nie zdarza, ale w USA to częsta sytuacja. Co jest okropne!!!!! Najgorszą rzeczą w fabule tej książki jest to, że to się dzieje naprawdę!!! Za każdym razem jak słyszę o takich zdarzeniach, to serce mi pęka. I tak było w tej książce. Ta sytuacja była okropna - tyle osób zginęło, bo ktoś wymyślił sobie, że podłoży bomby. To straszne, że ktoś myśli, że strzelanina, czy podłożenie ładunków wybuchowych rozwiąże jego problemy. Autorka dobrze przestawiła coś z czym borykają się Amerykanie przez głupotę ich rządu. 

Tak jak pisałam na początku - czegoś mi tutaj brakowało. Sama nie wiem czego. Może większej ilości emocji, może większych możliwości do przywiązania się bohaterów. Jednak nadal uważam, że to jest dobra książka. Nie chcę oceniać reprezentacji mniejszości społecznych, bo nie jestem odpowiednią osobą do tego. Dużo osób w swoich recenzjach pisze, że bohaterowie popadli w stereotypy i muszę się w pewnym stopniu zgodzić. Zgadnijmy kto jako pierwszy jest podejrzany o podłożenie bomb? Jak myślicie: szkolna gwiazda sportu czy muzułmanin?

"Bomba" to dobra i interesująca powieść. Pokazująca, że nawet ludzie całkowicie różniący się mogą zaakceptować te różnice i współpracować ze sobą. Autorka stworzyła ciekawą fabułę z różnorodnymi bohaterami, tragiczną sytuacją i dobrze przedstawioną tajemnicą. Szkoda tylko, że ta sytuacja nie jest 100% fikcją. 

Moja ocena: 3,5/5
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu YA!

3 komentarze:

  1. ona wydaje mi ciekawa pozycja książkową

    OdpowiedzUsuń
  2. Może naprawdę ciekawie się czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko tak, wiem jak to jest...
    Niby ksiązka jest spoko, ale jak chcesz coś o niej napisać, to nagle się okazuje, że nie ma co, bo w sumie wszystko jest "fajne", ale nie oszałamiające i w sumie większych wad też nie ma.
    Najgorzej xD

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Spis wszystkich pobieranych danych został przedstawiony w Polityce Prywatności. Link na górze strony w Menu.