14 kwietnia 2019

Podsumowanie czytelnicze: styczeń i luty

Hej, hej! Wiem, że mamy już kwiecień, a ja jeszcze nie podzieliłam się z wami tym, co czytałam w styczniu i lutym, ale już nadrabiam. Miałam pewne opóźnienia spowodowane zmęczeniem po pracy jak i brakiem chęci do pisania. Ostatnio statystyki na blogu są tragiczne i trochę mnie demotywują, ale za bardzo lubię blogowanie, by je w 100% porzucić. Chcę wrócić do regularnego pisania i mam kilka pomysłów, ale potrzebuję waszej pomocy! Napiszcie mi czego wam brakuje na blogu, jakie posty chcecie czytać, czy wolicie czytać dłuższe posty, czy może krótsze. Mam nadzieję, że mi pomożecie. A teraz przechodzimy do podsumowania.

W styczniu przeczytałam 4 książki i ani jedna mnie nie zawiodła. W tym roku chcę być trochę bardziej krytyczna, ponieważ w tamtym roku dałam wielu książkom maksymalną ocenę, ale jak doszło do wyboru ulubionych książek, to nie udało mi się wybrać nawet 10. I teraz moja skala ocen jest od 1 do 5. Zaczynamy od pierwszej książki stycznia:
1. Nic Stone - "Drogi Martinie". Justin jest jednym z najlepszych uczniów w swojej szkole. Chce studiować na renomowanej uczelni. Jednak policjant, który zakuł go w kajdanki, ma to krótko mówiąc gdzieś. Chłopak wyrwał się z niebezpiecznej dzielnicy to nie może uciec szyderstwom dawnych kolegów i rasistowskich komentarzy od nowych. Oprócz tego musi razić sobie z profilowaniem rasowym i brutalnością policji. Próbuje znaleźć pomoc w naukach Martina Luthera Kinga i pisze do niego listy. 
Zaczęłam rok od idealnej książki! Ma w sobie wszystko, co lubię w obyczajówkach. Emocje, ważny temat, świetni bohaterowie, akcja i to wszystko w 200 stronach. Nie chcę się rozpisywać tutaj, bo ostatnio dodałam jej recenzję. Zapraszam - TU. Ocena 5/5★

2. Brandon Sanderson - "Z Mgły Zrodzony". Świat, który zasypał popiół. Świat, w którym skaa wiodą niewolnicze życie. Świat, w którym przez tysiąc lat rządził i siał terror Ostatni Imperator. I jeden człowiek, pokryty bliznami pół-skaa, ze złamanym sercem, znalazł nadzieję w jednym z miejsc, które miały całkowicie ją odebrać - w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Znakomity złodziej i niesamowity przywódca, wykorzystuje swoje dary, by odebrać władzę Imperatorowi.
Uwielbiam system magiczny w tej książce, podoba mi się, że magia nie bierze się znikąd. Cała książka jest cudowna, pełna akcji i niesamowitych opisów walk, które ja uwielbiam. Autor świetnie pokazał przemianę bohaterów. Vin na końcu książki, to nie ta sama Vin, którą poznajemy na początku. Powiem szczerze, że zawsze się obawiam sięgać po adult fantasy, bo mam wrażenie, że nie ogarnę świata lub po prostu będzie ono nudniejsze, ale tak nie było. Autor świetnie wyjaśnił zasady świata. Ja już kupiłam kolejne części. Ale muszę się przyczepić do jednej rzeczy - początek był strasznie wolny, przez co miałam problem z wbiciem się w historię. Ocena 4,5/5★

3. Paulina Hendel - "Łowca". Trzecia i ostatnia część trylogii "Zapomniana księga" opowiadająca o postapokaliptycznej Polsce, w której pojawiają się stwory z mitologii słowiańskiej. Ostatnie, co Hubert pamięta to wybuch bomb pod Luwrem. Budzi się starszy i nie a pojęcia, co działo się przez ostatnie lata. Nie pamięta, co z jego rodzicami, przyjaciółmi.
Nie mogę nazwać tej serii swoją ulubioną, ale jest bardzo przyjemna i ciekawa. Jednak ta część jest według mnie najsłabsza. Za szybko wszystko się działo i za łatwo wszystkie problemy się rozwiązywały. Brakowało mi głębszych uczuć i lepszych dialogów. Teraz ta seria została wydana nakładem We Need YA i podobno autorka poprawiała tę książkę (nie jestem w 10000% pewna tego). Jestem ciekawa, co autorka postanowiła zmienić i co poprawić. Chociaż podoba mi się ta seria, to ta część dostaje 3/5★.


4. Marisha Pessl - "Neverworld Wake". Piątka przyjaciół, których relacje rozpadły się rok wcześniej, po tym jeden z ich przyjaciół zginął w dziwnych okolicznościach. Rok minął i grupa znowu się spotyka. Beatrice - główna bohaterka - udaje się do posiadłości, w której spędzili wiele cudownych momentów. Ma nadzieję, że dowie się czegoś o śmierci Jima. Rankiem po burzy, do drzwi puka tajemniczy mężczyzna. Oznajmia im, że czas się zatrzymał, a oni utknęli w pętli. By z niej uciec, muszą podjąć bardzo trudną decyzję.
Tą książką byłam zainteresowana od pewnego czasu. Widziałam ją na zagranicznym booktubie. Nie czytam wielu thrillerów, więc jeszcze nie wiem, co w nich lubię, więc moja opinia jest opinią osoby, która nie zna się na tym gatunku. Podobała mi się tajemnica śmierci Jima. Historia budziła niepokój, wciąga od pierwszych stron. Niestety nie podobały mi się rozwiązanie niektórych sytuacji. Moje pełne odczucia znajdziecie TU. Ocena: 4/5 ★.


Luty był słabym miesiącem. Przeczytałam tylko dwie książki. Spowodowane to było zaczęciem pracy, a także męczeniem się z jedną z książek - ale o tym zaraz.
5. J.K.Rowling - "Harry Potter and The Chamber of Secrets". Chyba tej książki nikomu nie trzeba opisywać. Ostatnio zaczęłam czytać Harrego po angielsku, co jest bardzo ciekawym doświadczeniem. Znam te książki bardzo dobrze, ale wiadomo, że tłumaczenie zmienia kilka rzeczy. Już nie mówiąc o fabule, ale same powiedzonka, czy teksty w angielskim są inne niż u nas. Największa różnica jest w sposobie mówienia Hagrida. Czasem ciężko jest go zrozumieć. Komnata nie jest moją ulubioną częścią, chociaż mamy pierwsze spojrzenie na horkruksy. To co najbardziej mi się podobało, to to, że Rowling dała szansę Harremu i Ronowi na rozwiązanie zagadki, bez wielkiej pomocy Hermiony. Lokharta nadal nie lubię, jest tak irytujący! Oczywiście najgorsze sceny to te z pająkami. Ocena 5/5.


6. Colleen Houck - "Przebudzeni". Lily Young pewnego poranka wkracza do Metropolitan Museum of Art. Często tam przebywała, ale ta wizyta okaże się całkiem inna. Spotyka tam egipskiego księcia z nadludzkimi mocami, który wrócił do żywych po tysiącu lat bycia zmumifikowanym. Amon powinien obudzić się w swoim egipskim grobowcu, niestety jakimś cudem znalazł się w dziwnym i nieznajomym dla niego miejscu. Lily zostaje zmuszona do pomocy i wyrusza z księciem w podróż do Egiptu. Muszą odnaleźć braci księcia i dokończyć ceremonię, które powstrzyma boga Seta.
Witamy najgorszą książkę miesiąca i prawdopodobnie roku. Największy zawód! Męczyłam tę książkę miesiąc! A gruba nie jest. Autorka splagiatowała sama siebie... Jedyny plus to nawet ciekawa końcówka... Cały mój rant znajdziecie TU. Ocena 2-/5★.



I to wszystkie książki, które przeczytałam przez dwa pierwsze miesiące. Jeden zawód, 5 dobrych książek - to chyba dobre statystyki. A Wy czytaliście, któraś z tych powieści? Dajcie znać w komentarzach, co o nich myśleliście. To do następnego.

6 komentarzy:

  1. Niestety jeszcze nie miałam w rękach żadnej z tych powieści, a szkoda... Pozdrawiam
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyników! :) Czytałam tylko "Przebudzeni" i mnie z kolei ta książka zachwyciła :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chcę przeczytać Neverworld Wake, bo bardzo lubię thirllery, jestem też ciekawa książki Przebudzeni, bo opinie o niej są bardzo różne :D

    Natalia
    https://zaciszeksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej wersji Harrego Pottera nie widziałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sanderson to po prostu geniusz! Super, że spodobała Ci się pierwsza część, dalej jest równie świetnie.

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Spis wszystkich pobieranych danych został przedstawiony w Polityce Prywatności. Link na górze strony w Menu.