9 czerwca 2019

100. Katarzyna Berenika Miszczuk - "Jaga"

Tytuł: Jaga
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tłumacz: -
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B
Seria: Kwiat Paproci
Strony: 416
Data Wydania: 15 maja 2019

Prequel do serii "Kwiat Paproci". Jaga postanawia przejąć rolę Szeptuchy po swojej babci, więc przybywa do Bielin. Nie spodziewała się tego, co tam została. Stara, zniszczona chata, nieprzyjaźnie nastawieni mieszkańcy Bielin, bogowie. Co najgorsze demony rodem z mitologii słowiańskiej bardzo polubiły Bieliny. Niestety młoda Szeptucha może liczyć tylko na siebie.

Serię "Kwiat Paproci" bardzo lubię. Dzięki niej zaczęłam interesować się mitologią słowiańską. Bardzo zaintrygowało mnie to, że w tym świecie Polska nie przyjęła chrztu, a technologia jest na tym samym poziomie, co w życiu prawdziwym, ale bóstwa i demony słowiańskie "biegają" po kraju i ludzie ciągle w nich wierzą. Przygody Szeptuchy Gosi były ciekawe, ale sama Gosia nie była moją ulubioną bohaterką. Za to bardzo polubiłam Babę Jagę. Według mnie była najbardziej interesującą damską postacią w tej serii. W związku z tym nikogo nie zaskoczy, że informacja o książce poświęconej Jadze bardzo mnie ucieszyła. Miałam pewne wymagania, tylko czy nie były za wysokie?

Czytałam tę powieść równy miesiąc. To nie wina książki... Miałam okropny zastój czytelniczy i nie byłam w stanie skupić się na książce. Piszę o tym, bo możliwe, że gdybym porządnie do niej przysiadła, to moje odczucia byłyby trochę inne. To brzmi jakby "Jaga" mi się nie podobała Wręcz przeciwnie, ale nie zmiotła mnie z nóg. Ma wiele świetnych elementów, ale także kilka gorszych.

Jeśli chcecie przeczytać "Jagę" to zróbcie to po skończeniu całej serii "Kwiat Paproci". Jest tutaj wiele - jak to się mówi po angielsku - Easter Eggs. Czyli takich elementów, które tylko osoby czytające oryginalną serię, będą mogły zauważyć. A po drugie - osoby, które znają Jarogniewę z serii, będą bardziej z nią emocjonalnie związani. Myślę, że to pomoże, ponieważ Jaga nie jest osobą, który wszyscy polubią. Jest sarkastyczna, momentami nawet troszkę wredna, robi i mówi to, co chce. I  chociaż dorosła ma też te cechy to młoda była bardziej w gorącej wodzie kąpana i podjęła kilka głupich decyzji. Ja osobiście ją lubię i nadal wolę ją od Gosi. Jaga jest interesująca, wie czego chce i dąży do tego. Dzięki niej zaśmiałam się kilka razy podczas czytania. Bardzo lubię jej podejście do życia. Krótko mówiąc - Jaga ma charakterek i pazura, czego według mnie brakowało Gosi.

Tym razem Katarzyna Berenika Miszczuk postanowiła skupić się na innej części mitologii słowiańskiej. Tutaj mamy więcej demonów. Dzięki temu widzimy inną stronę bycia szeptuchą. Brawa dla autorki za chęci pokazania nam czegoś nowego, a nie kopiowanie oryginalnej serii. Zdecydowanie mogła pójść na łatwiznę i ukazać Jagę jako osobę zajmującą się tylko leczeniem i dać jej jakąś związaną z tym fabułę, ale postarała się! Dała nam coś innego, czego nie widzieliśmy w serii. 

Jeżeli spodziewacie się dużego wątku romantycznego, to się zawiedziecie. Jaga ma całkiem inne podejście do życia i związków niż Gosia, więc i ten wątek wydaje się mieć inny charakter. Jest też dodatkiem do głównej fabuły. Nie przyćmiewa przygód Jagi. Ja osobiście lubię takie powieści, więc mi to pasowało. Jeśli macie takie same upodobania, to wam też spodoba się to w tej książce.

Niestety pomimo wielu dobrych stron, było kilka gorszych elementów. Denerwowało mnie pojawienie się pewnego boga. Od dawna wiemy, że Jaga ma z nim historię, ale trochę to zawiewało powtórką z rozrywki. Nie dość, że go nie lubię, to ciągle się pojawia... denerwuje mnie ten bóg! Jego pojawienie się napędzało fabułę i był jej dużą częścią, ale samo jego pojawienie się nie było niczym nowym.

Nie wierzę, że to piszę, ale denerwował mnie styl autorki. Nie wiem, czy to przez to, że ostatnio przeczytałam wiele pięknie napisanych powieści, ale język tutaj był strasznie prosty. Przez to sposób myślenia Jagi wydawał się prosty... Zawsze lubiłam styl Pani Miszczuk, więc nie wiem, co tu się stało.

Tak jak widzicie "Jaga" mi się podobała, jednak miałam z nią kilka problemów. Niestety nie zmiotła mnie z nóg, a szkoda. Pomimo tego, mam nadzieję, że autorka napisze kolejną część. Jestem ciekawa jakie konsekwencje będą miały decyzje Jagi. Interesuje mnie też jak doszła do pozycji w Bielinach, na której widzimy ją w serii "Kwiat Paproci". Tak więc, czytajcie o przygodach Jarogniewy, a ja czekam na kolejną część, którą mam nadzieję dostaniemy za jakiś czas.


Moja ocena: 3,5/5
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu W.A.B 

1 komentarz:

  1. Mi "Jaga" bardzo się podobała, swoją drogą muszę skończyć recenzję i także odniosłam wrażenie, że możemy liczyć na kolejną część :). Mam nadzieję, że ją dostaniemy :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnych z art. 13 o Ochronie Danych Osobowych.
Spis wszystkich pobieranych danych został przedstawiony w Polityce Prywatności. Link na górze strony w Menu.